szydełkowy miś

BEŻOWA MISIA W PASTELOWEJ SUKIENCE


Choć coraz częściej dziergam pluszowe rękomisie, to  jednak sporą sympatią darzę też te gładkie misie z włóczki Yarn Art Jeans. To jedna z włóczek, której z pewnością nigdy nie zamienię na inną, chyba, że zostanie wycofana ze sprzedaży przez producenta. Mam jednak nadzieję, że tak się nie stanie. Włóczka ma bogatą paletę kolorów, a do tego jest świetna gatunkowo i co niezwykle ważne – bardzo dobrze się nią szydełkuje. Nie rozwarstwia się, nie haczy na szydełku, itp. To był mój strzał w dziesiątkę – dosłownie.

Nawet nie liczę już, ile szydełkowych maskotek wykonałam z jej pomocą. Ta rękomisia, której zdjęcia prezentuję poniżej wykonana jest też całościowo z tej włóczki. Dawno już powędrowała w świat i na pewno cieszy swoją misiowatością jakąś małą lub dużą dziewczynkę : )

kolczyki chwosty

JAK ZROBIĆ KOLCZYKI CHWOSTY?


Nie wiem, czy też zaobserwowaliście ostatnio modę na chwosty. Można wykorzystać je na wiele przeróżnych sposobów – dla mnie najatrakcyjniejszy, to zdecydowanie kolczyki. Można je stworzyć dość niskim kosztem, a na uszach wyglądają naprawdę zjawiskowo – w zależności od tego, jakich kolorów i materiałów użyjemy – mogą być eleganckie lub ekstrawaganckie. Na pewno każdy zwróci na nie uwagę. Jeśli macie ochotę wykonać własne kolczyki chwosty, to gorąco zapraszam do zapoznania się z moim tutorialem. Pokazuję, jak krok po kroku je wykonać.

PS. oczywiście jeśli nie mamy ochoty wykonywać samemu chwostów, można kupić je już gotowe – np. takie.

CO BĘDZIE NAM POTRZEBNE?

chwosty

O CZYM WARTO PAMIĘTAĆ TWORZĄC KOLCZYKI?

  • Bardzo ważne jest, żebyśmy zapamiętali ile nawinięć sznurka zrobimy na kartoniku, to sprawi, że wykonamy dwa chwosty o identycznej grubości
  • Dołóżmy starań, by nici w chwoście były równej długości – podetnijmy wystające nitki
  • Skorzystajmy z w miarę cienkiego kordonka – bardzo piękne efekty dają także nici wiskozowe – z lekkim połyskiem

KOLCZYKI CHWOSTY – KROK PO KROKU

  • Na samym początku układamy kawałek sznurka/kordonka na kartonik – jak na pierwszym z poniższych zdjęciu. Ułatwi nam to związanie chwosta. Następnie nawijamy sznurek/kordonek na kartę/kartonik (w ten sposób ustalamy też długość chwosta).

 

  • W dalszej kolejności zawiązujemy sznurek pozostawiony na górze (wystarczy lekko) i zdejmujemy delikatnie sznurek z kartonika. Teraz mocno wiążemy sznurek na supełek – tak, by nici chwosta nie poruszały się.

 

  • W kolejnym kroku wlewamy kropelkę kleju do zakończenia i wkładamy do niej koniec chwosta – lekko poruszamy nim, by dobrze rozprowadził się klej. Odczekujemy chwilę – aż klej zwiąże, a w tym czasie nawlekamy koraliki na szpilkę biżuteryjną – nadmiar szpilki ucinamy.

 

  • Teraz pozostaje nam tylko połączyć szpilkę z koralikami z zakończeniem kolczyka, a następnie dołączyć bigiel.

 

Jeśli skorzystałeś z tutoriala, będzie mi miło, jeśli polecisz go innym osobom, zostawisz komentarz i link do obejrzenia Twoich kolczyków.

kolczyki chwosty

O CZYM PISAĆ NA BLOGU I CZEKOLADOWY NIEDŹWIADEK


Prowadzę bloga szydelkowe-chwile.pl już dość długo, na tyle długo, by miewać fazy znudzeń i wielkich „powrotów”. Coraz częściej zastanawiam się, w jakim kierunku kroczyć, jeśli o treści chodzi, by nie „zmęczyć materiału”. Wciąż mam ten sam system – najczęściej piszę o tym, co udało mi się wyszydełkować, pokazuję zdjęcia, czasem napiszę coś od serca i wiem, że właśnie takie wpisy cieszą się największą popularnością. Oczywiście i tak numerem jeden są teksty z serii „zrób to sam”, bo te jednak nie mają sobie równych. Wiem, że miłośnicy szydełkowania szukają tutoriali i wiedzy, jak coś wykonać.

Pomyślałam sobie, że dla osób, które najczęściej zaglądają na mój blog (są to głównie osoby, które stawiają swoje pierwsze kroki w szydełkowaniu lub szukają nowości – tak wynika ze statystyk) ciekawe mogą okazać się wpisy z rodzaju samouczków – podstaw szydełkowania i ciekawostek właśnie. Chciałabym od czasu do czasu napisać słów kilka o moim doświadczeniu i moich szydełkowych praktykach. Być może ktoś z nich skorzysta, znajdując mój blog w czeluściach Internetu. Spróbuję zatem od następnego razu…

A przed Wami czekoladowy miś. Jego zdjęcia już dość długo czekały na opublikowanie – zawsze najczęściej pokazuję to, co stworzę na bieżąco, a jest tego całe mnóstwo, ale pomyślałam sobie, że on także jest kimś wyjątkowym : )  Miś jest, jakby mniej standardowy od tych, które tworzę, ale taki był zamysł – małe oczka, inny kształt pyszczka – miał być bardziej takim niedźwiadkiem niż słodkim misiem 🙂