Leniwa niedziela i taca na nóżkach

od czasu do czasu uwielbiam takie leniwe niedziele z pobudką o 9 (jak już sen będzie męczył z polegiwaniem w łóżku – nawet, jak przebudzenie już przyszło), z późniejszym, ale smakowitym śniadaniem. Bez pośpiechu. Z zapachem pieczonego w piekarniku biszkoptu z borówkami, ze wspólnym pieczeniem, ze specjalnymi życzeniami Zuzi (ostatnio zachcianką ni stąd ni zowąd […]

Skrzynka w bratki – decoupage

I już po świętach – szybko bardzo – za szybko (a było tak pięknie), ale na szczęście jest wiosna…wiosna, która tak pozytywnie nastraja (czytam też o tym na Waszych blogach) – sama zaczynam to odczuwać. I tak właśnie w związku z wiosną zamarzyła mi się taka wiosenna skrzynka, która mogłaby np. stanąć w kuchni i […]

Nieco stara romantyczna skrzyneczka

Muszę na początek baaardzo Wam podziękować – za ten blogowy świat, który tworzycie, bo dzięki niemu miałam okazję skosztować wielu rzeczy, o których istnieniu wcześniej nawet nie wiedziałam – np. dekupaż. Coś tam niby słyszałam, widziałam efekty, ale dopiero, kiedy zaczęłam oglądać blogi poświęcone tej technice zdałam sobie sprawę, jak piękne ozdoby można dzięki niej […]

Konik na biegunach

Na parę dni porzuciłam szydełko (choć sporo prac rozpoczętych), ale zamarzyło mi się powrócić do mojego małego zamiłowania – dekupażu. Kilka dni temu odebrałam z paczkomatu parę drewnianych przedmiotów do ozdobienia tą techniką. Oczywiście zakupy były kontrolowane – zamówiłam skrzyneczkę z sercami, skrzynkę na kuchenne drobiazgi, serduszka, farbki i kilka serwetek. Jedno z serc wczoraj […]

Zapał do decoupage wciąż nie gaśnie

Po poprzednim decoupage’owaniu zostało mi nieco białej farby przełamanej pomarańczem i jak to ja – nie mogłam tego nie wykorzystać. W końcu zapał do tej cudnej techniki wciąż u mnie nie gaśnie, zwłaszcza, gdy odwiedzam Wasze blogi i oglądam śliczności, którymi ozdabiacie swoje wnętrza – wręcz przeciwnie ciągle jest podsycany. Na domiar złego postanowiłam dodać […]

Moje dekupażowanie, cz. 2

No i mam! Swoją pierwszą ozdobioną decoupage’em „rzecz”. Jak tylko odebrałam z paczkomatu (bardzo polecam tę drogę odbioru przesyłek) klej, lakier i pędzel (dodam, że jako początkująca miałam niemały problem, żeby wybrać dobre preparaty i narzędzia – nie miałam pojęcia, że jest tego aż tyle), to zaraz zabrałam się za ozdabianie pomalowanej farbą mini komódki. […]

Moje dekupażowanie, cz.1

Wspominałam dawno, dawno temu (prawie, że za siedmioma górami i za siedmioma rzekami), że dostałam pod choinkę taką małą drewnianą komódkę Moppy z IKEA. Stała ona sobie u mnie, w pełni wykorzystywana, choć taka surowa i nudna. Już od jakiegoś czasu nosiłam się z zamiarem, żeby dodać jej wyrazu/charakteru – piękna. Najlepszy sposób to decoupage – […]