Miś w komplecie z czapeczką


Zdarzyło mi się wczoraj ekspresowe zamówienie ? przesyłka ma dotrzeć na sobotę, bo na ten też dzień została zaplanowana sesja noworodkowa dla chłopca, który przyszedł na świat około 10 dni temu. No więc musiałam stanąć na wysokości zadania i wydziergać kremowy komplet – szydełkową czapeczkę z uszkami i misia w wersji dla chłopca.

mis w komplecieOby tylko przesyłka dotarła na czas, ale to już zadanie Poczty Polskiej (z nią bywa różnie). Mam tez nadzieję, że miś i czapeczką spiszą się na medal : ).

 

Czapki szydełkowe na sesje


Co w przedszkolu? Delikatnie lepiej (choć wciąż z płaczem) – dajemy sobie jeszcze czas, oswajamy się jeszcze wszyscy z tą rzeczywistością. Dajemy radę – no jak to zuchy. Musimy.

Szydełko wciąż tworzy misie, choć gdy zasiadam późnym wieczorem po dniu pełnym obowiązków w swojej małej pracowni, to jakoś sen napiera. Bywa i tak, że kiedy kładę się z Zuzią do łózka i czytam jej bajkę na dobranoc – zasypiam. I po szydełkowaniu : ) (choć zawsze sobie obiecuję, że “dziś nie zasnę”). Dziś nie zasnę – serio, bo miś czeka na tułów, rączki i nóżki. Nie zasnę.

A poniżej pokazuję Wam moje czapki szydełkowe, które stworzyłam na potrzeby sesji fotograficznych dla maluszków najmniejszych – malusich noworodków. Takie maluszki świetnie wyglądają w tego typu pociesznych czapeczkach – np. z misiowymi uszkami, czy czapkami typu krasnalki/śpioszki z pomponami. Swoją drogą podziwiam też talent pań/panów fotografów. Teraz żałuję, że nie zafundowaliśmy takiej słodkiej sesji Zuzi.

czapka z uszkami

Czapki krasnalki zrobiłam w dwóch rozmiarach i kolorach. Ta biała jest na mniej więcej 3-6 miesięcy, a fioletowa – na nieco ponad 6 miesięczne dzieciątko. Do wykonania tych czapeczek użyłam specjalnej włóczki przypominającej, w wyglądzie i w dotyku, plusz – niestety bardzo ciężko ją teraz gdziekolwiek znaleźć – ubolewam.

szydełkowa czapka krasnal

Ażurkowy sweterek


Jakiś czas temu kupiłam błękitną włóczkę, żeby wykonać letnią sukieneczkę dla Zuzi. Zainspirowała mnie Magda z bloga Szydełka Dwa, pokazując któregoś dnia nową robótkę – sukieneczkę dla przyszłego potomka płci żeńskiej : ). Podzieliła się też świetnym wzorem (dziękuję). No więc ja, z tym swoim wielce baranim zapałem postanowiłam, że też podobną wydziergam, bo piękna, dziewczęca i w ogóle – urocza. Od razu zamówiłam włóczkę. Po kilku dniach dotarła. Potem troszkę poleżała we włóczkowym koszu, nabierając mocy szydełkowej. Wreszcie doczekała się momentu, kiedy wzięłam ją do ręki i potraktowałam szydełkiem. Przed oczami miałam wzór “podrzucony” przez Magdę i tak sobie zaczęłam myśleć, obliczać…i doszłam do wniosku, że może Zuzi bardziej przyda się sweterek – taki ażurkowy – nieco bardziej elegancki. Znalazłam w sieci fajny schemat (raczej wzór – kombinację ściegów) i postawiłam na improwizację (zdecydowanie bardziej wolę to od kurczowego trzymania się schematu, więc schemat był w głowie).

ażurkowy sweterek na szydełku

Mam też coś takiego, że strasznie nie lubię wymierzania, potem ewentualnie rozrysowywania sobie jakichś wykrojów, wyliczania oczek, itp. dlatego zupełnie intuicyjnie (zapisując sobie gdzieś na boku różne cyferki, żeby wszystkie długości i szerokości elementów się zgadzały) i poglądowo zaczęłam od długiego łańcuszka – przymierzyłam do Zuzi (swoją drogą Zuzia za którymś razem zaczęła się buntować i złapać ją do małej przymiarki było ciężko), a potem podążając za swoją inwencją twórczą stworzyłam sweterek. Dodałam nieco bieli przy wykończeniu sweterka i doszyłam kolorowe kwiatkowe guziki – jako, że nie miałam czterech niebieskich, wyszło bardziej kolorowo i dziecięco. Sweterek miał już nawet swoją premierę na rodzinnych imieninach. Podobne guziczki można kupić w sklepie Stoklasa.

A tu dla wszystkich zainteresowanych wzór, który można spożytkować na różne “rzeczy” – tu akurat dla wersji sukienkowej..