maskotka Tupcio Chrupcio

MASKOTKA TUPCIO


Pozostając nieco w klimatach bajkowych – nie wiem, jak Wy, ale ja wciąż mocno je sobie cenię mimo tego, że swoje dzieciństwo już dawno mam za sobą – chciałabym dziś pokazać Wam Tupcia Chrupcia. Już któryś raz z kolei (w pewnym momencie przestałam już liczyć) miałam okazję wyszydełkować tę sympatyczną myszkę z bajki i mam nadzieję, że także uszczęśliwić jej małego fana. Sama jeszcze jakiś czas temu oglądąłam z Zuzią przygody Tupcia Chrupcia i stwierdzam, że to naprawdę świetny przyjaciel dzieci, który uczy i bawi. Nie dziwi mnie, więc zupełnie, że jest postacią tak lubianą przez najmłodszych.

Kiedy pierwszy raz pracowałam nad stworzeniem projektu szydelkowego Tupcia zależało mi, by miał sympatyczną mordkę i sprawiał wrażenie właśnie takiego otwartego przyjaciela. Wykonanie pierwszej takiej myszki zajęło mi naprawdę sporo czasu – nie obyło sie bez prucia i chęci porzucenia projektu. Aż w końcu natrafiłam na to, o co mi chodziło. Dzięki temu wciąż mam okazję szydełkować słodkiego Tupcia dla jego kolejnych fanów 🙂

Jeśli szukasz podobnej maskotki Tupcia Chrupcia – napisz – na pewno pomogę 🙂

 

KRÓLICZEK MIFFY


KNie wiem, czy znane są Wam przygody małej słodkiej króliczki o imieniu Miffy. Sam animowany serial zrodził się w Holandii – na podstawie serii książeczek autorstwa Dicka Bruny. Miffy znana jest więc na całym świecie – także za sprawą modnych dodatków ze swoją podobizną – typu lampki, poduszki, pufy, breloczki, czy odzież. Jakiś czas temu dostałam pytanie, czy nie zechciałabym wykonać tej króliczki dla małej fanki bajki. Oczywiście, jako że lubię wyzwania – zgodziłam się.

Szydełkowa Miffy, z charakterystyczną minką, miała posiadać ubranka na zmianę. Przygotowałam, więc 3 komplety – wersja Miffy księżniczki, Miffy – pielęgniarka i Miffy – czerwona sukienka z czapką. Na zdjęciach Miffy prezentuje się w jednym z nich.

Jeśli szukasz podobnej maskotki – napisz, chętnie ją dla Ciebie wyszydełkuję : )

miś brelok

BEŻOWY MIŚ BRELOCZEK


…jesień, jesień, choć tak naprawdę przyszła do nas już nieco wcześniej z deszczami, wiatrem i szarugą. Żal nieco tego lata, prawda? Ono zawsze tak szybko mija. Naprawdę nie obraziłabym się, gdyby w Polsce istniały tylko dwie pory roku – wiosna i lato. Cóż – pozostaje tylko mieć nadzieję, że słońca nie zabraknie tej jesieni i że pokaże się nam z tej dobrej, pięknej strony : ) Dziś np. pozytywne zaskoczenie – słońce uśmiecha się od rana (mam nadzieję, że w całej Polsce). Jakoś tak przyjemniej od razu – mimo poniedziałku.

…ale i te deszczowe jesienne dni mają swoje zalety. Dla mnie, jako rękodzielniczki, kiedy za oknem pada chce się zostać w domu, a to z kolei sprzyja szydełkowaniu, więc liczę na to, że część moich szydełkowych pomysłów zostanie wreszcie zrealizowanych i podgonię z zamówieniami. Czas uzupełnić zapasy owocowych i ziołowych herbat. Może nawet uda mi się podziergać nieco na zapas – np. rękomisiowe breloczki tak, by jeśli ktoś się po nie zgłosi, były już gotowe i nie musiał już czekać. Byłoby idealnie…