PLUSZOWY MIŚ Z LISTEM W BUTELCE


Teraz jestem dla Ciebie tylko zwykłym misiem, podobnym do 100 tysięcy innych pluszowych misiów. Jeśli mnie oswoisz będziemy siebie potrzebowali. Ty będziesz dla mnie jedyny na świecie i ja dla Ciebie będę jedyny…

Witajcie. Mieszkańców Czarodziejskiej Chatki przybywa wciąż i wciąż – co prawda nie zabawiają tu zbyt długo, bo jak tylko się narodzą zaraz muszą powędrować do nowego miejsca. Ostatnio w odwiedziny przyjechał do Czarodziejskiego Wzgórza miś Walery. Walery, to prawdziwy podróżnik, który od wielu lat przemierza odległe terytoria w poszukiwaniu swojego szczęścia i domu. W swoich wędrówkach spotykał się także z bezkresnymi morzami i oceanami. W jednym z nich wyłowił tajemniczą butelkę z listem. Macie okazję się z nim zapoznać.

Nie wiem, jak Wy, ale ja zawsze chciałam odnaleźć taki list w butelce – pełen tajemnicy i jakiejś magii…

Walery chyba znalazł już swoje miejsce na tym świecie, a wszystkiemu „winna” szarlotka pluszowej misi Marianny : )

PS. Od dziś istnieje możliwość zamówienia dowolnego misia z listem w butelce – w liście może znaleźć się dedykacja, podziękowania, życzenia, wyznanie miłości, jakaś sentencja/cytat.

miś na szydełku

SZARY MIŚ W SPODENKACH


Witajcie : ) Nie nadążam zupełnie z pokazywaniem tego, co szydełkuję, a prawie codziennie z „taśmy produkcyjnej” Czarodziejskiej Chatki schodzi coś nowego – czasem, kiedy praca wre, aż braknie odpowiednich włóczek (w pożądanych kolorach). Oczywiście mogłabym pokazywać tylko te najświeższe maskotki, ale Rękomisie nie wybaczyłyby mi tego, bo wszystkie chciałyby dotrzeć do blogowych zakamarków i zasłużyć na Wasze uznanie. Nie zrobię, więc selekcji i pokażę Wam dziś szarego misia w czerwonych spodenkach. I tak czekał wystarczająco długo, by móc tu trafić.

Klasycznie gładki – wykonany z włóczki Yarn Art Jeans. Kolorystyka wybrana została przez osobę zamawiającą, jak na mój gust bardzo trafnie.

SOWA BRELOCZEK


Nie wiem, jak to się stało, że ta sówka nie zadebiutowała jeszcze na blogu, zwłaszcza, że powstała jeszcze przed poprzednimi świętami Bożego Narodzenia, stąd ten sankowy motyw na zdjęciu, który na szczęście ładnie wpisuje się w zimową aurę, która gości za oknem. Została zamówiona jako upominek gwiazdkowy. Na pewno dynda już przy kluczykach, torebce lub plecaku. Od tamtej pory nie tworzyłam żadnej sówki, a chciałoby się, chciało : ) Mam taki sprytny plan, że jak tylko odznaczę wszystkie zadania w plannerze (co wciąż graniczy z cudem, bo zamówień przybywa), to wyszydełkuję kilka maskotek, breloczków na zapas – pomysłów w głowie całe mnóstwo, inspiracji dookoła jeszcze więcej.

Gdyby ktoś z Was miał ochotę wykonać podobną szydełkową sowę, to zapraszam do małego tutoriala – „JAK ZROBIĆ SOWĘ NA SZYDEŁKU?”