Serwetka filetowa z kotem


Przerywając nieco moje misiowanie (choć misie wciąż się stają) chciałabym pokazać Wam to, co jeszcze jakiś czas temu władało moimi szydełkami, a mianowicie szydełkowe filety. Ta serwetka poniżej, z obrazkiem kota, powstała jeszcze podczas naszego urlopowania nad morzem (jak ja tęsknię do tego spokojnego czasu – ech…) – świetne chwile i owocowały wtedy wieczorami w tego typu małe filety. Polubiłam dzierganie siatkową techniką, bo można nią “narysować” wszystko – oczywiście wymaga sporo uwagi, żeby wszystkie “okienka” się zgadzały i nic nie wymknęło się spod kontroli.

A serwetki lubię jeszcze bardziej – coraz więcej ich w moich szafkach i w ozdobnych kącikach w mieszkaniu. Jak dla mnie ma to swój urok i dodaje jakiegoś ciepła – takiego romantycznego klimatu. Zdjęcie robione jeszcze w nadmorskim hotelu.

page1

Jeśli miałybyście ochotę wykonać podobne filety, to oto schemat, który znalazłam w sieci.

Brzoskwiniowa serwetka szydełkowa


Dziś podręczę Was jeszcze (ostatni raz) wymiankowymi prezentami, które powędrowały do Marleny. W ramach niespodzianki do paczki włożyłam jeszcze szydełkową serwetkę. Serwetkę wydziergałam z nieco dziwnego bawełnianego kordonka. Dziwnego, bo nić nie była równa na całej długości – miała w sobie takie drobne zgrubienia – dodało to serwetce ciekawego efektu – to przynajmniej moje zdanie. Pokochałam od razu kolor – brzoskwiniowy (tak, tak to brzoskwinia, czego być może nie widać na zdjęciach).

Brzoskwiniowa serwetka szydełkowa

Serwetkę wyszydełkowałam ze wzoru, który już nie raz pokazywałam (KLIK).

A tak prezentuje się mniej więcej to wszystko, co powędrowało do Marleny. Następnym razem pochwalę się wspaniałymi prezentami, które szczęśliwie goszczą u mnie.

szydełkowy miś, szydełkowa portmonetka, szydełkowa podstawka, szydełkowy igielnik

Szydełkowy igielnik i podstawka


To kolejne z upominków, które podarowałam Marlenie w naszej wspólnej wymiance. Tym razem to niespodzianki. Pomyślałam, że do kompletu (do misia i portmonetki) stworzę jeszcze igielnik i podstawkę w pastelowych kolorach.

Igielnik powstał z dwóch motywów afrykańskiego kwiatu – całość w kształcie pięcioboku. W środku wypełniony jest wkładem poduszkowym i z powodzeniem może gościć na sobie igły i szpilki. Można go też powiesić. Podstawka z lekka kwiatowa – mojego projektu.

szydełkowy igielnik

Oby tylko się przydały – liczę na to po cichu, choć wiem, że nie wszyscy korzystają z igielników. Ja, na przykład, przez długi czas trzymałam swoje szpilki w malutkim słoiczku, a igły w pudełku. Doceniłam jednak posiadanie takiej igielniczej poduszeczki, bo świetnie trzyma w ryzach wszystko, co kujące i jest pod ręką zawsze, gdy jest taka potrzeba. Nie zajmuje dużo miejsca. A dodatkowo potrafi być fajną ozdobą.