Szydełkowe czapki

Czapka na wiosnę

Odkąd pamiętam zawsze na wiosnę (a to piąta wiosna już) dziergam Zuzi jakąś czapkę. Na początku dominowały czapki z tzw. nausznikami, które ładnie okrywały uszy. Od jakiegoś czasu jednak takie czapki nausznikowe kojarzą mi się z maluchami i wydaje mi się, że bardziej dziewczęco Zuzia wygląda w standardowych krojach czapek (bardziej dziewczęco niż „bobaskowo”). I choć wciąż uważam, że dużo praktyczniejsze są jednak czapki z uszami (nie spadają z uszu i gdy wieje wiatr nie trzeba ich co chwila poprawiać na głowie), to tym razem wydziergałam czapkę klasyczną. Czapkę w kolorowe paski – padło na róż, szarość i biel.

Nie trudziłam się zbytnio z wyszukiwaniem schematu czy wzoru, jak poprzedniej wiosny. Wykorzystałam najprostszy ścieg szydełkowy – półsłupek, a dla urozmaicenia dodałam ciekawszy ściągacz. Czapka wykonana jest z bawełnianej włóczki (z domieszką) jeans art yarn. Myślę, że najbardziej działa tu właśnie kolor i drewniana naszywka z napisem „hand made”. Czapki zazwyczaj dziergam od góry, a tym razem wypróbowałam sposób – od dołu, od ściągacza. Oczywiście przymiarek było bez liku, ale dzięki temu czapka leży, jak ulał i świetnie służy w takie nieco chłodniejsze wiosenne dni.