CZARODZIEJSKA CHATKA I RĘKOMISIE

Siedzę sobie teraz przy swoim małym centrum dowodzenia Czarodziejską Chatką. Patrzę na bałagan panujący na biurku. Wiem, że powinnam dokończyć tego misia, bo teraz jest czas i miejsce, bo tak zaplanowałam, ale jakoś wzięło mnie na wspominki, a to najlepszy moment, żeby się wypisać. Gdzie, jak nie na blogu? Myślę sobie, że mam szczęście i że świetnie się stało, że misie znajdują wciąż nabywców, a może to już czas, kiedy to raczej nabywcy znajdują rękomisie.

Zaczynałam przecież tak niewinnie. Liczyła się tylko pasja, która pozwalała zająć chwilę nudy i przysłonić zbędne myśli. Dysponowałam jednym szydełkiem, tanią włóczką i koralikami, z których powstawały oczy. Pierwsze misie trafiały do szuflady – były wykonane z fantazyjnych włóczek w kolorach tęczy (a propos – mam plan, by do takich włóczek wrócić). Pamiętam, jak wiele czasu poświęciłam na to, by dopracować proporcje i uchwycić styl. Było to dla mnie naprawdę ważne, a stało się jeszcze ważniejsze, kiedy ruszyłam z Czarodziejską Chatką. Chcę tworzyć maskotki i inne szydełkowe rzeczy, które sama chciałabym kupić. Muszą, więc spełniać pewne normy jakościowe i wizualne. Dobrze wiem, że ludzie, którzy cenią rękodzieło i mają świadomość tego, że musi być ono droższe od rzeczy wytwarzanych masowo, cenią też jego wykonanie i estetykę. Mocno o nią dbam.

Do pełni szczęścia brakuje mi, więc jeszcze tego, by maskotki pakowane były w gustowne pudełka z okienkiem, ale to oznacza jedno – rękomisie musiałyby być droższe, bo i pudełko kosztuje i jakieś dodatki, i cena wysyłki paczki wzrasta. Zastanawiam się więc nad opcją maskotki w ozdobnym pudełku, dla chętnych. Pewnie niedługo wypróbuję. Jak myślicie, czy to będzie na plus?

4 x komentarz do wpisu “CZARODZIEJSKA CHATKA I RĘKOMISIE

  1. Twoje rękomisie są jedyne w swoim rodzaju i na pewno są rozpoznawalne :)) Kiedy na grupie fb ktoś wrzucił zdjęcie misiaków od razu wiedziałam, że to Twoje! Pudełeczko to świetny pomysł, myślę, że znajdą się chętni 🙂

    • Aniu, bardzo mi miło – zresztą sama wiesz, jakie to miłe, gdy ludzie rozpoznają nasze prace 🙂 (dla twórcy, to komplement sam w sobie)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.