DONUT Z MODELINY

breloczek modelina

Nie wiem jak to się dzieje u rękodzielników (być może sami też to u siebie obserwujecie), że mimo tego, że już poznali kilka technik, to wciąż kuszą ich nowe, mamią nieznane, zachwycają i inspirują inne. Sięgają, więc po nie, choć czasu ledwo starcza na ich jedyną „miłość” – w moim przypadku szydełkowanie. Może to twórcze ADHD, albo taka kreatywna natura, która lubi zmiany i lubi, jak dzieje się dużo.

Kiedyś wydawało mi się, że już chyba wszystkiego próbowałam, jeśli chodzi o twórczość własną. Był decoupage, był beading, było kumihimo, szycie, filcowanie, robienie na drutach, sutasz, oczywiście i szydełkowanie (trwa wciąż pełne pasji), ale gdy pewnego razu ujrzałam BIŻUTERIĘ Z MODELINY – wpadłam po uszy. Zauroczyły mnie dodatki biżuteryjne w postaci kolczyków donut’ów, babeczek, czekoladek, a miniaturowe jedzenie z modeliny, to już w ogóle…Od tamtej pory przeglądałam, jakie ludzie tworzą cudeńka, jak pięknie tego typu ozdoby prezentują się na uszach, szyi, jako breloczki, albo po prostu wśród dziecięcych zabawek. Aż nastał ten czas, że postanowiłam sięgnąć po modelinę – nadrobiłam troszkę zaległości, jeśli chodzi o szydełkowe zamówienie, które trafiają do Czarodziejskiej Chatki – uznałam, więc, że to dobry czas, że jest chwila na wypróbowanie swoich sił.

donut modelina

Dotarło do mnie kilka podstawowych kolorów modeliny oraz liquid Fimo. Nie zawahałam się ich użyć. Na pierwszy ogień poszła modelina w białym kolorze – zamarzyło mi się ulepienie donut’a z polewą i posypką w wersji zawieszki.

Do donut’a doczepiłam ogniwka i ozdobną kokardkę w kratkę. Teraz służy mi jako oryginalny wisiorek.

Jeśli spodobał Ci się efekt, już teraz zapraszam do tutoriala pokazującego, jak wykonać donut’a z modeliny – krok po kroku. Tutorial pojawi się w następnym wpisie.