Lisek na szydełku

Jeszcze nie tak dawno prawie codziennie pisałam kilka słów na blogu i pokazywałam swoje nowe maskotki, ale uznałam, że to trochę zbyt często, że trzeba troszkę oddechu dać. Sama, w końcu, nie odwiedzam wszystkich lubianych blogów codziennie. Mam więc sporo zaległości, bo prawie codziennie kończę jakiegoś rękomisia lub inną rękomisiową maskotkę. Jakiś czas temu powstał, na przykład, lisek (już któryś z kolei).  Rudy lisek z ogonkiem i białym pyszczkiem. Bo cóż o nim więcej pisać? Powstał wyjątkowo z akrylowej włóczki, bo jej kolor najbardziej pasował mi do wizji rudego liska chytruska. Lisek raczej chytruskiem nie jest, bo jest tak gapciowaty, że oddałby bezinteresownie swoje ostatnie ciastko.

Bardzo modne ostatnio są liski i mi też liskowy motyw mocno przypadł do gustu, więc powoli te słodkie maskotkowe zwierzątka zaczynają się zadamawiać z Czarodziejskiej Chatce i zaprzyjaźniać z rękomisiami. Świetnie ze sobą się czują. Zaczęłam sobie wyobrażać panią liskową, ale powiem/napiszę Wam, że jakoś nie widzę jej do końca…

A poza maskotkami próbuję powitać wiosnę wiosenną czapeczką dla Zuzi. Jestem prawie na finiszu, więc jak tylko dotrze do mnie brakująca włóczka, to pewnie postawię kropkę na „i”.

6 x komentarz do wpisu “Lisek na szydełku

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.