Mała króliczka

szydełko króliczek

Dziergam już od dość dawna, a ostatnio nie ma dnia, bym choć kilku minut nie poświęciła na szydełkowanie. Wiem, wiem – powtarzam się, ale dziś w nieco innym kontekście. Ostatnio mój pięcioletni bratanek poprosił mnie o zrobienie wielorybka. Został nim kilka dni temu obdarowany, bo nie mogłam przecież odmówić. Kiedy dziergałam wielorybka Zuzia spytała, czy dla niej też coś zrobię i poprosiła o króliczka. Tyle czasu dziergam, a moja córka ma tylko szydełkową myszkę – tu chyba ma zastosowanie powiedzenie – “szewc bez butów chodzi”.

Króliczka zatem musiała powstać. Różni się nieco od moich standardowych króliczków, które pojawiały się kiedyś na blogu. Wymyśliłam sobie inny wygląd pyszczka. Skończyłam dziergać króliczkę późnym wieczorem. Zuzia czekała do końca i jak tylko ubrałam króliczkę porwała ją do łóżka i zasnęła z nią słodko. Widok bezcenny – nagradzający szydełkowanie w takie upały.

Do kompletu wykonałam jeszcze kolorową sukieneczkę i myślę, że szafa króliczki będzie jeszcze uzupełniona o inne dodatki. Króliczkę więc można rozbierać do woli : )

PS. Króliczkę zgłaszam do sierpniowego wyzwania Szuflady – “Pastele”.

  • Ale śliczna 🙂 i bardzo fajny pomysł z ciuszkami na zmianę! 🙂

  • Jest taka śliczna. Serdecznie witam w Wyzwaniu Szuflady!

  • Króliczka przesłodka a radość dziecka faktycznie nagradza często mozolną pracę 🙂

  • Jest urocza i taka pastelowa:)

  • Urocza króliczka! Dziękuję za udział w zabawie!