Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Miś z kokardką w serca

Co dziś pokażę? No chyba dobrze wiecie, że misia. Niedługo będą mi się śniły po nocach. Dręczę Was nimi niemiłosiernie, no ale ostatnimi czasy to właśnie one u mnie rządzą, więc…muszę. Dziś patrzy na Was kremowy miś z różową kokardką w serduszka – w standardowym rozmiarze – 23 cm. Niedługo zacznę dziergać nieco większe, bo 30 centymetrowe – no ciekawe, ciekawe. : )

W kolejce czekają kolejne już – na razie tylko w planach, za to czapka śpioszka, którą już dawno obiecałam powstaje od nowa, bo musi idealnie pasować (a raczej – nie może być za mała, a ta poprzednia, którą zaczęłam szydełkować wydała mi się za mała – byłaby pewnie taka dopasowana mocno, a tak być nie powinno). Te wieczory jakieś przykrótkie. Ta pogoda jakaś senna. Ten sen za szybko przychodzi i w ogóle.

miś na szydełku

A co u nas przedszkolnie? Wyobraźcie sobie, że od kilku dni (czytaj – trzech) Zuzia nie płacze już, kiedy zostawiamy ją w przedszkolu (pyta jedynie każdego dnia „po czym przyjdzie babcia?” – zazwyczaj po drugim daniu obiadowym). Co więcej zaczęła tam samodzielnie jeść i kiedy przychodzi do domu opowiada o kolegach i koleżankach (znam już parę imion jej towarzyszy doli/niedoli przedszkolnej : ) ) i ogólnie o tym, co działo się w przedszkolu. Wychodzimy chyba na prostą  : )