Moje cotton ball lights

cotton ball lights

Nie wiem, jak dawno temu się pojawiły. Nie wiem, czy od razu zdobyły rzeszę zwolenników. Wiem jedynie, że mi spodobały się od pierwszego wejrzenia i od tego momentu chciałam je mieć i ja. Ich cena jednak skutecznie powstrzymywała mnie od zakupu. Więc kiedy przy okazji świąt stworzyłam kordonkowe bombki, pomyślałam sobie, że w ten sam sposób mogę wykonać własne kule świetlne – takie, jak chcę – i w kolorze i w rozmiarze.

No i są. Róż, brąz i beż – to w tych kolorach najbardziej do twarzy mojemu salonowi. Do środka kordonkowych kul (które wykonałam na balonach) włożyłam sznur lampek LED. Kul jest 8 (muszę jeszcze wykonać dwie).

W dzień kule są świetną ażurową ozdobą, a wieczorami wprowadzają niezwykły klimat (zwłaszcza, gdy świecą same – to taka kropka nad „i”), którego niestety zupełnie nie umiem pokazać na fotografiach. W planach mam przygotowanie krótkiej instrukcji wykonania tego typu kul – być może komuś się przyda.