Szydełkowe portmonetki

Pastelowa portmonetka – african flower

Wiecie, każdego dnia dziergam portmonetki (przez ostatnie 3 dni tak się dzieje – szydełkowanie podczas meczu – super sprawa) – jak tak dalej pójdzie, to przerzucę się na hurtową produkcję : ) a na pewno będę je tworzyć aż do momentu, w którym znudzi mi się motyw african flower, choć raczej się na to nie zanosi… Na razie pomysłów na połączenia kolorystyczne jest tyle, że dopóki nie skończą się bigle (bigle kupuję w sklepie Stoklasa), mogę działać : ) Niesamowicie się cieszę, że Wam też przypadły do gustu.

Dziś też delikatne pastele, które uwielbiam za klimat i za tę lekkość właśnie. Ot taki „dziewczyński” wygląd, a afrykański kwiat w tej chwili jest dla mnie niezastąpiony. Lada dzień muszę pomyśleć o poszewce na poduchę, bo jutro przyjedzie do nas zamówiona sofa i trzeba będzie ją nieco ożywić. Może właśnie african flower?

szydełkowa portmonetka z african flower

W takie piękne słoneczne dni, jak dziś bardzo żałuję, że nie mamy w naszym mieszkaniu balkonu – no tak jakoś nie pomyśleli budowniczy – ubolewam bardzo. Oglądam na Waszych blogach przepiękne aranżacje (po cichu zazdroszcząc) i marzy mi się wypicie popołudniowej kawy właśnie na świeżym powietrzu bez wychodzenia z domu – super sprawa. O dziwo w poprzednim mieszkaniu (nie własnym) mieliśmy spory balkon, ale bardzo rzadko korzystałam z jego dobrodziejstw (nie licząc oczywiście suszenia prania) – no tak jakoś – nigdy czasu nie było (gdy Zuzia była jeszcze malusia). Ale wiem, że gdybym teraz miała z pewnością byłby moim balkonem marzeń : )