Ponczo z babcinymi kwadratami

  szydełkowe poncho

Nie wiem, jak to się dzieje, że leży sobie w szafie rozpoczęty projekt, leży i leży już od zeszłego roku. Ot tak po prostu rok temu zobaczyliśmy gdzieś na jakimś internetowym obrazku przecudnej urody poncho i pod wpływem chwili postanowiliśmy wydziergać sobie takie samo. Wiecie, jak to jest z inspiracjami i pomysłami niecierpiącymi zwłoki. Bierzemy za szydełko i działamy. Działamy, działamy aż w końcu nam się nudzi (tak samo szybko, jak nam się zachciało, tak samo szybko się odechciewa), a pamięć owego obrazka, który tak nas zauroczył zdaje się być już zbyt słaba. Rzucamy więc robótkę w kąt. Innym razem skończymy – mówimy sobie w myślach. Mija więc rok i gdzieś przypadkiem mignie nam ten wymarzony kolor, to porzucone poncho. Jeśli wyrzuty sumienia i chęć posiadania poncha na jesienne dni okaże się na tyle silna, by pomyśleć, że może to dobry czas, by je dokończyć, to z pewnością się uda. Teraz albo nigdy – pomyślałam, patrząc na ładne kolory babcinych kwadratów i spory kawałek wydzierganej już szarości.

szydełko poncho

Wyobraźcie sobie, że jednego wieczoru dokończyłam poncho. Sama nie mogłam w to uwierzyć, że wystarczyło kilka chwil, by je mieć, a czekałam z nim cały rok. To się nazywa motywacja. Mam w szafie 3 tego typu ubrania. Jedno, tęczowe, noszę chętnie – najczęściej, jako narzutka na płaszcz w chłodniejsze dni, pozostałe miałam na sobie może raz, a to postanawiam nosić do dżinsów (lub dżeginsów) ze zwężanymi nogawkami, jako narzutka do topu, czy golfu przylegającego do ciała.

Poncho powstało z trzech kawałków – jedno z nich to połączone ze sobą babcine kwadraty – dla rozweselenia szarości. Całość powstała na podstawie projektu z głowy, ale przy wykorzystaniu poniższego schematu połączenia.

  • Piękne kolory :)) Takie ponczo jest idealne na tą kapryśną pogodę gdy za ciepło na coś grubszego a już nie tak gorąco, żeby chodzić tylko w lżejszych ubraniach :))

  • Piękne ponczo, uwielbiam takie szarości (pasują do wszystkiego), a dodatkowo kwadraty sprawiają, że jest oryginalne i nietypowe 🙂

  • Skądś to znam… Ja swoje poncho dziergałam chyba ze dwa lata a okazało się, że wystarczył jeden wieczór, aby je mieć ;)Twoje jest bardzo ładne. Podoba mi się jak wplotłaś kwadraciki – wygląda to bardzo oryginalnie 🙂
    Pozdrawiam
    Ewela

  • Bardzo ładne ponczo 🙂 Kolory fajne dobrałaś 🙂

  • Ja nie lubiłam nosić ponczo – zawsze miałam jakieś wielkie, workowate – kupione oczywiście, bo o dzierganiu nawet nie myślałam – twoje wydaje się w sam raz.

  • Anonim

    nosz cudowności <3

  • Szydełkowa pasja Kaśki

    Ponczo super, fajny pomysł z tymi kwadratami, nadają fajnego wyrazu :). A co do rozpoczętych prac to u mnie leży od wiosny dywan. Pewnie dawno bym go skończyła gdyby mi nie brakło sznurka, a tak w trakcie oczekiwania na przesyłkę zabrałam się za inne rzeczy i już tak zostało. Ale przyjdzie i na niego kolej, kiedyś …

  • Śliczny dodatek kolorów do tego pończa…

  • piękne!! wspaniałe zestawienie kolorystyczne 🙂
    pozdrawiam cieplutko

  • Oj tak chyba każda z nas ma w szafie jakiegoś tzw. ufoka ;).

    Madziu Twoje ponczo jest świetne. Bardzo mi się podoba z tymi babcinymi wstawkami. Ja chciałabym kiedyś zrobić sobie taki cały koc ale póki co nie miałam jeszcze szydełka w ręku …

    Super w nim wyglądasz :).