Szydełkowa torebka Jane Austen

szydełkowa torebka

Ilekroć patrzę na delikatne koronki, muślinowe suknie z początku XIX wieku, misterne parasole, czy na różane motywy, myślę sobie, że mogłabym żyć w tych czasach. W czasach angielskiej regencji. Pewnie świetnie bym się odnalazła w świecie, w którym pisano długie listy, tańczono menuety, uczono się haftu, gry na instrumentach, spacerowano po pięknych ogrodach, wypijano herbatę z eleganckiej porcelany, czytano książki przy naftowych lampkach i styl wiktoriański „panoszył się” wszędzie. To nic, że konwenanse i mezalianse i inne „atrakcje”. To musiało mieć swój urok, który tak pięknie opisywała Jane Austen. Z mojej perspektywy ma – i to wielki.

Z taką właśnie nieuzasadnioną i niewyjaśnioną tęsknotą do tamtych czasów zasiadłam do szydełkowania torebki. Inspiracją stało się wyzwanie organizowane przez Szufladę. Tytuł wyzwania – „Ślub według Jane Austen”.

W moich zamierzeniach miało być rozważnie i romantycznie. Wyszydełkowałam więc torebkę typu sakiewka, jakie noszono w tamtych czasach do eleganckich sukni. Na ślub w czasach Jane Austen, jak znalazł. Użyłam kremowej włóczki. Jedyną ozdobą torebki są szydełkowe pęczki i biała róża z perłowym koralikiem i sznurkiem maleńkich białych/przezroczystych koralików. Całości dopełnia koronkowy pasek przewleczony przez torebkę.

szydełkowa torebka