Szydełkowy miś i mięta

Witajcie po długiej majówce, bo jest duże prawdopodobieństwo, że wykorzystaliście okazję do przedłużenia sobie weekendu. My – tak. Tak bardzo brakuje mi takich dłuższych wolnych dni, dlatego, jak tylko pojawia się taka okazja – wykorzystujemy. Nam udało się zobaczyć makietę kolejki na Stadionie Narodowym w Warszawie (ta, która jest na wrocławskim dworcu jest 100 razy bardziej okazała), odwiedzić piękny Zamość (a w nim także ZOO) i wystarczyło jeszcze czasu na odpoczynek na wsi. Oczywiście nie zabrakło szydełkowania, ale dziś miś, który powstał nieco wcześniej.

To zestawienie kolorystyczne lubię chyba najbardziej. Taki szary minimalistyczny rękomiś i pistacjowa/miętowa kokardka na szyi. Do tego mnóstwo słońca – akurat natrafiłam na nie podczas sesji tego szarego misia i mam nadzieję, że będzie go już tylko więcej. Wiosna!!!

  • Wygląda uroczo 🙂

    • LE CHAT NOIR

      starałam się 🙂

  • Szydełkowa pasja Kaśki

    Mały przystojniak 🙂

    • LE CHAT NOIR

      miś na te słowa nawet się uśmiechnął – dziękuję 🙂

  • Kto nie lubi długich weekendów? 🙂 Musieliście mieć wspaniałą majówkę. Nasza była leniwa i domowa, zdrowie niestety nie do końca dopisało i trzeba było zwolnić obroty. Miś piękny, w klasycznych Twoich kolorach, prosty w formie, a jak zwykle bardzo urodziwy 🙂
    Słonecznego weekendu! Pozdrawiam ciepło 🙂

    • LE CHAT NOIR

      Dziękuję pięknie Aga 🙂