Wakacyjne filetowanie w Chłapowie


Witajcie po kolejnej długiej przerwie. Cieszę się baaardzo, że wreszcie mogę do Was napisać, ale żal, że mój urlop już dobiega końca (w środę czas wracać do pracy). Ostatni tydzień spędziliśmy w Chłapowie (oczywiście bywaliśmy też we Władysławowie, Jastrzębiej Górze, Helu). Było uroczo – i pomyśleć, że kiedyś nie przepadałam za morzem (wydawało mi się nudne – teraz odnajduję w nim to, co najpiękniejsze). Odpoczęłam, naładowałam akumulatory i znalazłam nowe pokłady energii – ciekawe na jak długo mi ich starczy : )

chłapowo wakacje

page1

Kiedy wieczorami (po całodziennym włajażowaniu i plażowaniu) wracaliśmy do naszego pokoju, kiedy zapadała cisza, a w TV leciał kolejny mecz, znajdowałam czas na szydełko, bo oczywiście nie mogłam go zostawić na tak długi czas w domu. Morskie krajobrazy świetnie inspirują.

Wydziergałam kilka filetowych serwetek. Tę, którą pokazuję poniżej stworzyłam podczas kilkugodzinnej podróży do Chłapowa. Zamarzyła mi się serwetka z czajniczkiem. Ozdobiłam ją falbanką (zdjęcia stworzone jeszcze tam). I tak między jednym wieczornym meczem a drugim szydełkowałam i szydełkowałam. W kolejnych odsłonach pokażę inne wersje serwetek : )

szydełkowy filet czajnikA dla wszystkich zainteresowanych wzorem umieszczam schemat (powiększenie po kliknięciu w obrazek):

szydełkowy wzór filet

 

 

Pierwszy filet szydełkowy


„O przytulności, pięknie, domowości mieszkania mówią sprzęty, drobiazgi, ozdoby, przedmioty…i coś niedostrzegalnego jeszcze, co jest domowości rzeczą samą…”

„Dom w rzeczy samej”

Pisałam Wam o tym, że planuję wydziergać szydełkowy bieżnik, a że ażurowe motywy we wnętrzach coraz bardziej mi się podobają zaczęłam szukać schematów. Przemierzyłam, więc internet wszerz i wzdłuż, aby znaleźć coś urokliwego, ale niestety bardzo trudno było mi znaleźć właściwy – a może ja jestem jakaś za bardzo wybredna? Na szczęście z pomocą przyszła mi mika, która o szydełkowych serwetkach, obrusach i bieżnikach wie chyba wszystko (no nie? Dziękuję Ci bardzo). To ona właśnie pomogła mi podjąć ostateczną decyzję i uświadomiła mi, że szydełkowe filety nie są wcale takie trudne.

A przyznam szczerze, że jak wcześniej patrzyłam na schematy obrusów w technice filetowej, to mnie odpychało – „jakieś krateczki” – myślałam sobie. Tymczasem okazało się, że to bardzo prosta technika. Wystarczy jedynie wiedzieć, co to słupek i łańcuszek, a potem baaardzo wnikliwie dziergać według schematu. W metodzie filetowej zachwyca mnie, jak wiele pięknych szydełkowych obrazków można „namalować” szydełkiem – naprawdę…

W piątkowy wieczór zasiadłam do dziergania romantycznego filetowego bieżnika z motywem róży. Wczoraj dokończyłam i już jest – mój pierwszy szydełkowy bieżnik. Dziergałam go z kremowego kordonka Scarlet. Bieżnik mierzy około 60 cm x 40 cm.

I choć rzeczywiście metoda siatkowa (filetowa) nie jest wcale skomplikowana, to jednak nigdy tak „kurczowo nie trzymałam się schematu” : ), a moje skupienie sięgało zenitu. Zanim drugi raz zabiorę się za szydełkowanie metodą filetu, to dwa razy się zastanowię : ) Ale myślę sobie, że moje zaangażowanie w dzierganie bieżnika się opłaciło, bo jestem mega zadowolona z efektu.

A tu jeszcze schemat do owego bieżnika – może skorzystacie.

169a05562c69356fd73b9c2be16e354f