Szydełkowy obrus z elementów


Nie było mnie tu (i na Waszych blogach) kilka dni, a to za sprawą małego urlopowania (byliśmy co prawda już na długim urlopie, ale tak bardzo brakowało nam jeszcze kilku wolnych chwil) – wybraliśmy się do Skawy – niedaleko górskiej Rabki Zdrój (może któregoś razu przemycę zdjęcia). Dziś wróciliśmy i mimo lekkiego zmęczenia po długiej podróży zamierzam nadrobić zaległości blogowe : )

A jakiś czas temu mówiłam Wam o szydełkowym obrusie made in China i nosiłam się wtedy z zamiarem wyszydełkowania własnego w nieco bardziej żywym kolorze. Zamiar przerodził się w czyn i mam obrus na nowy stolik kawowy. Tym razem postawiłam na elementy.

Obrus dziergałam z nici nowosolskich – swoją drogą są doskonałe, jak dla mnie i ich cena jest bardzo przystępna. Co prawda nie są bawełniane, ale naprawdę tylko wprawne oko jest w stanie to stwierdzić, bo do złudzenia przypominają bawełnę. Obrus składa się z 12 dość sporych kwadratów (niestety nie wystarczyło mi nici na kolejne 4 kwadraty, ale myślę, że i tak jest dobrze).

obrusikKolor (co widać na niektórych zdjęciach), to róż (salon ma dodatki w tym kolorze, więc…), ale mimo swojej różowatości nie bije po oczach, nie razi zbyt.

Motyw przewodni to element, który dziergałam na podstawie tego schematu.

 

Poszewka na poduszkę – zielono mi


Witajcie jesiennie, bo niestety ta nadeszła nieubłaganie i dla mnie przyniosła przeziębienie, które ja z kolei sprzedałam swojej Zuzi – na szczęście tylko katar, choć i ten potrafi uprzykrzyć życie – oj potrafi. Ale kurujemy się dzielnie i w miarę naturalnie i za moment po katarze nie będzie śladu.

A robótkowo działam na pełnych obrotach (i dobrze mi z tym). Już na ostatnim wyjeździe (w Góry Izerskie) zaczęłam dziergać w samochodzie (droga była długa – około 8 godzin) elementy na poszewkę.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Po powrocie do domu doszyłam tył poszewki z materiału, dopieściłam troszkę i jest. Gotowa poszewka tak prezentuje się na poduszce i wśród poduszek. Wiem już na pewno, że kupiona dawno temu kanapo-wersalka musi zmienić kolor, chociażby przez jakąś fajną narzutę (tanim kosztem). Zastanawiałam się nawet przez moment, czy nie wydziergać jej na szydełku, ale nie wiem, czy będę miała tyle samozaparcia i cierpliwości, by doprowadzić ją do końca : ) W końcu to byłaby wieeelka rzecz.

szydełko granny squareszydełkowa poszewka z kwadratówszydełkowa poszewka na poduszkę

Muszę przyznać, że z efektu jestem bardzo zadowolona – podobają mi się kolory poszewki i pewnie powstanie jeszcze jedna w podobnych odcieniach. Ale na razie dziergam czapki i berety : ) Mam też dwa zamówienia, do których będę mogła już zasiąść, bo z przygotowaniem paczuszki na jedną wymiankę już się uporałam – 6 października będę mogła pokazać jak wyglądała.

Wszystkim Wam życzę zdrowia i odporności na te wszystkie różne wirusy i bakterie. Nie dajmy się!!

Szydełkowa poszewka trochę romantyczna


Minął weekend (no nie da się nie zauważyć), a wraz z jego końcem udało mi się połączyć szydełkowe elementy i stworzyć poszewkę na poduszkę. Chowanie nitek i łączenie kwadratów to chyba najmniej przyjemna część pracy, no ale czego to się nie robi, by dobrnąć do końca. Poszewka składa się zaledwie z 9 kwadratów – podziwiam, więc pracę osób, które tworzą np. koce, narzuty z elementów – to dopiero maraton.

Spodnia część poszewki to materiał w kolorze delikatnego różu. Tak, jak myślałam dość kiepsko łączyło się te dwa materiały – szydełkowy i tkaninę. Część szydełkowa mocno się rozciągała, ale?Radziłyście mi, żeby połączyć je ręcznie, ale ja ogólnie jestem szyciowo jakaś taka niezgrabna, więc skorzystałam z maszyny. Koniec końców – udało się. Hurra : )

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Do włożenia poduszki służy jedna niezszyta krawędź poszewki połączona różowymi wstążkami. Chyba najszybszy sposób, dający dość przyjemny efekt, bo kokardki są dodatkową ozdobą.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szydełkowe kwadraty wykonałam przy pomocy schematu rozrysowanego przez Jagę. To chyba jeden z najczęściej wykorzystywanych motywów. Prosty, ale pozwalający ładnie łączyć kolory.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Sama nie wiem, czemu wybrałam akurat te kolory, znaczy niby wiem – uwielbiam ostatnio takie romantyczne słodkości i pastelowe róże, ale podchodząc do tego zdroworozsądkowo, to nie mam w mieszkaniu tego typu kolorów, więc poduszka jakoś tak zupełnie nie pasuje do niczego : ) jedynie do mojej pracowni zaczynam przemycać te odcienie, więc znajdzie pewnie swoje miejsce właśnie tam. Za to w planach mam wykonanie takiej poszewki (a może nawet kilku) w groszkowych zieleniach i beżach – te już idealnie wkomponują się w kolorystykę salonu.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Szydełkowe fanaberie (jak ja je kocham) – w planach kolejna – szydełkowa girlanda : ) i tworzy się też miś na specjalne zamówienie.

A nieco bardziej przyziemnie – mamy dziś poniedziałek – teoretycznie nie znoszę poniedziałków, no bo wiadomo – jeszcze żyjemy weekendem i mamy przed sobą pracowitą perspektywę (to słowo jakoś niekoniecznie tu pasuje, bo perspektywa raczej kojarzy się dość przyjemnie) tygodnia, ale dzisiejszy poniedziałek nawet lubię, ale tylko dlatego, że od środy mam urlop (tylko 3 dni, ale…) i wybieramy się w Góry Izerskie (do miejscowości Przecznica – do Izerskiego Potoku) – piękne krajobrazy i tyle miejsc do odwiedzenia…

pozdrawiam Was wrześniowym słońcem