Puszysty miś na biało

Pisałam już pewnie wiele razy – daję głowę, że na pewno zawsze przy okazji pokazywania puchatych miśków, o tym, jak ciężko pracuje się z tą włóczką, bo często się haczy i trudno namacalnie wbić szydełko we właściwe oczko (nie widać ostatniego rzędu), a jeszcze w dodatku trzeba traktować ją nożyczkami, by móc wyeksponować wyszywane elementy, oczy, czy […]

Mała kremowa misia z fioletem

Ostatnio coraz częściej mam ochotę poeksperymentować z kolorami – także misiowymi. Np. góra sukienki/bluzka w jednym kolorze, falbaniasty dół sukienki/spódnicy – w innym. Najczęściej jednak dostaję zamówienia na zestawy kolorystyczne, które już kiedyś zrobiłam – nie ma w nich, więc nic zaskakującego. Więc tak na przykład mamy dziś kremową misię we fioletowym wdzianku i gdybym […]

Kremowa misia w jagodowej sukience

Witajcie. Pisałam Wam już o planowaniu moich szydełkowych poczynań i wykorzystaniu kalendarza. Powiem Wam, że dość fajnie poradziłam sobie z zaległymi zamówieniami, a wykreślanie z kalendarza pozycji już wykonanych przebiegało z ogromną satysfakcją. Marzy mi się jednak jakiś miły dla oka planner z kolorowymi stronami, gdzie mogłabym dzień po dniu odnotowywać swoje małe sukcesy. Planner z […]

Pudrowy króliczek

Cały czas staram się wyjść na prostą z zamawianymi maskotkami, ale, jak już powoli zaczynam dostrzegać kątem oka światełko w tunelu, to nadchodzi kolejne pytanie i muszę mocno się nagimnastykować intelektualnie, żeby dobrze określić termin wykonania. Nie, nie, nie – ja się nie żalę i nie skarżę na swój los, bo naprawdę o tym kiedyś marzyłam […]

Misia w różowej sukience

No i już środa, a nim zdążymy się obejrzeć znów będzie weekend. Ale w sumie to nie chcę się oglądać, bo zaplanowaliśmy przemalowanie pokoju Zuzi (a tym samym małego królestwa miśków). Już wszystkie narzędzia i materiały zakupione i czekają na czwartek. Będzie to nasze pierwsze osobiste malowanie. Jestem niezwykle ciekawa, jak nam wyjdzie. Kolor, na […]

Kremowa misia w niebieskiej sukience

Wiecie że ja kiedyś pisałam wiersze? Nie tak tylko sobie – do szuflady, bo kiedy już czułam, że warto z tym moimi literami pójść gdzieś dalej (że są już całkiem dobre), udało mi się znaleźć wydawnictwo (i osobę, która pokierowała, gdzie trzeba), które uznało, że inni też mogliby to poczytać. Jakiś czas później (październik 2006) […]

Kremowy puchaty miś z turkusem

Witajcie. No nareszcie się jakoś przemogłam i po dłuższym szydełkowym lenieniu się wydziergałam misia. Miś powstał z kremowej, mocno puchatej włóczki. Muszę przyznać, że o ile lubię dziergać takimi fantazyjnymi włóczkami, tak ta niekoniecznie należy do moich ulubionych. Dość ciężko się z nią pracuje i wbrew pozorom robótka/miś wolno przybiera na wielkości, a o pruciu […]