pluszowy miś

SZARY PLUSZOWY MIŚ


Ostatnio obserwuję modę na sukulenty różnej maści i jak sami widzicie na powyższym zdjęciu, ja sama poddałam się nieco tej modzie, bo rodzinę tych kwiatów bardzo cenię. Świetnie wyglądają na parapetach i pasują do każdego stylu mieszkaniowego. Istotne jest też to, że świetnie przystosowały się do trudnych warunków – lubią suszę, słońce i nieregularne nawadnianie, więc nie ma co się martwić, gdy zapomnimy je podlać.

Na razie nie mogę się pochwalić żadną większą kolekcją, bo gości u mnie jedynie zamiokulkas i grubosz hobbit (potocznie zwany także uszami Shreka) – przyznam szczerze, że nie jest łatwo kupić jakieś okazałe sukulenty w miejscowych centrach ogrodniczych. Na szczęście moi rodzice posiadają dorodne „drzewko szczęścia” (grubosz jajowaty) i mam nadzieję, że uda mi się wyhodować swoje. Wystarczy jeden listek, by rozmnożyć drzewko.

A poza tematami ogrodniczymi – pluszowy miś. Misia stworzyłam z szarej włóczki Himalaya Dolphin. Mierzy około 30 cm i powędruje do P. (jak głosi literka na turkusowych spodenkach). Miałam tu pełną dowolność, jeśli chodzi o kolorystykę, a że już nieco znudził mi się pluszowy beż, to postawiłam na nowy kolor. Już go lubię : )

Podziel się z innnymi
IMG_20160412_071912

Miś a la Lanukas


Swoim rekomisiom jestem niezwykle wierna i jak dla mnie, to właśnie one stanowią główną markę Czarodziejskiej Chatki. Dochodziłam do tego wzoru przez długie lata – czuję, że są takie moje („ufofane”). Ostatnio natrafiłam jednak na bardzo ciekawy pomysł maskotek głowonogów. Tak nazwałam maskotki wg projektu Lanukas. Głowonogami nazywa się też postacie malowane przez dzieci w pewnej fazie rozwoju rysunku i zdolności plastycznych – dzieci malują dużą głowę i zaraz od niej odchodzące nogi. Maskotki dziergane są podobnie – od nóg aż do głowy. W czystym projekcie Lanukas maskotki nie mają rąk.

Bardzo podobają mi się tego typu misie (choć mocno odbiegające od klasycznych) – ostatnio także stały się dość modne. Wykonałam więc taką swoją wersję głowonogowego misia z rękoma : ) Dzierganie tego misia było dla mnie upragnioną chwilą luksusu, kiedy to mogłam wyszydełkować coś na zapas i wstawić do galerii internetowych – zazwyczaj tworzę na zamówienie – tym razem wyprzedziłam oczekiwania i czekam na kogoś, kto zechce go mieć tylko dla siebie : )

Majówko przybywaj!

Pluszowy miś dla M


pluszowy miś

Pluszowe misie wciąż cieszą się dużą popularnością, a i ja bardzo, ale to bardzo lubię je tworzyć. Tym razem powstał pluszowy pan miś w szarych spodenkach. Miś dla M. Razem z dwoma paniami rękomisiowymi (pokażę przy następnych okazjach) ruszył już w drogę.

Przyznam szczerze, że gdy otrzymałam takie zamówienie na beżowego pluszowego misia z szarych spodenkach nieco zdziwiłam się wyborem takiej kolorystyki. Wydawało mi się, że szarość i beż ciężko pogodzić, ale cóż „klient nasz pan”. Jak tylko jednak zobaczył pierwsze efekty takiego połączenia (już nie tylko oczami wyobraźni), od razu polubiłam to zestawienie.

A pomijając temat rękomiśków, to nie da się nie zauważyć, że wiosna zapasem. Poranne śpiewy kosów, słońca coraz więcej i to „coś” w powietrzu (choć momentami mroźnym). Wszystko to tak pozytywnie nastraja…czekamy. Czekamy mimo śniegu, który czasem płata figle…no a przecież miał już swoje 5 minut.