Szydełkowy obrus made in China


Zdaje mi się, że uznacie mnie za wariatkę, ale muszę to napisać “made in China” może być ładne i nie całkiem kiczowate. Naprawdę. Czasem zaglądam do tzw. centrów chińskich, by kupić coś niedrogo, a zdarzyło mi się już parę fajnych rzeczy przytargać do domu – np. drewniane przedmioty do decoupage’u (listownik, szkatułki, itp.), jakieś wstążki, pudełka. Ostatnie zakupy z kolei zaowocowały kwadratowym szydełkowym obrusem na nasz nowy stolik kawowy. Wiedziałam, że mają tam tego typu rzeczy, ale wczoraj postanowiłam dotknąć i ocenić. Szydełkowy obrus – piszę, choć pewnie do jego wyprodukowania szydełka nie użyto, ale splot iście szydełkowy – naprawdę. Pomyślałam sobie, że za 26 zł nasz stolik wzbogaci się o fajne nakrycie. Za tą cenę nie byłabym w stanie wykonać obrusu 80 cm x 80 cm. Sama nić kosztowałaby ok 15 zł, a czas? Też sporo by go upłynęło, zanim znalazłabym odpowiedni wzór, a potem wydziergała obrus.

szydełkowy obrus made in China

Wiem, wiem – tego typu wpis kala nasze wspólne gniazdo szydełkowych twórców, którzy naprawdę wkładają całe swoje serce w czasochłonne prace. Na pewno ten obrus wyprodukowany w chińskiej fabryce nie może konkurować z ręcznie tworzonym i dopieszczonym w każdym szczególe, ale powiem Wam, że doszłam do wniosku, że w tym jedynym przypadku zrobię wyjątek i kupię gotowy. Jeśli dobrze pójdzie, to wykonam także własny w nieco żywszym kolorze – ot tak – będzie na zmianę i będzie 100 – procentowo hand mejdowy  : )