Folklorowa portmonetka


szydełkowa portmonetka z biglem

Myśli już znacznie spokojniejsze. Zuzia już od kilku dni nie narzeka na ból gardła po podcięciu migdałków, ładnie je i za chwilę minie 14 dni od tego pamiętnego dla mnie dnia – to czas kiedy prawie wszystko już się powinno zagoić i za chwilę wszelkie papki i miękkie rzeczy zamienimy na normalne jedzenie i żelki (czekają już w naszej domowej cukierence na ten dzień, kiedy nie będę już zbyt twarde) : ) I teoretycznie powinno mi się już zachcieć dziergać kolejne misie, ale…No właśnie teoretycznie – w ramach odskoczni od misiów zamarzyło mi się wykonanie portmonetki – ot tak po prostu. Dawno ich już nie dziergałam.

Dodatkową motywacją i inspiracją było wyzwanie zorganizowane w Szufladzie – oczywiście biorę w nim udział. Temat – „Polski folklor”. A jak polski folklor to od razu na myśl przyszły mi kolory, które wykorzystałam w portmonetce – czerń, czerwień, turkus i żółty. Od dawna kocham te energetyczne zestawienia barw, a nasz polski folklor świetnie pozwala się w tym zakresie realizować.

Motywem startowym jest afrykański kwiat (african flower) – reszta to czysta łowicka improwizacja : ) Do portmonetki dołączyłam zawieszkę – małą latarenkę. Bigle kupiłam w sklepie Stoklasa.

Szydełkowe etui na szydełka


Nie mam w swoich zbiorach zbyt wielu szydełek – tylko kilka sztuk w różnych najbardziej potrzebnych rozmiarach, ale nie zmienia to faktu, że do tej pory trzymałam je w jakimś opakowaniu po szydełku. Pomyślałam sobie, że szydełkomaniaczka powinna mieć jednak jakieś bardziej profesjonalne etui. W końcu to narzędzia pracy – należy im się coś ekstra : )

Przygotowując paczkę wymiankową w ruch poszły fajne pastelowe kolory i tak się na nie napatrzyłam, że postanowiłam wykonać w podobnych kolorach etui na szydełka. Etui z biglami. Świetnie też pasuje na smartphona w standardowym rozmiarze. Nie mogło zabraknąć motywu african flower.

szydełkowe etui

I jeszcze słówko o włóczce Cotton Light Drops – jej też użyłam do stworzenia tego etui (róż i błękit). Pięknie wygląda, ale dzierganie za jej pomocą jest okropne – włóczka dzieli się podczas przerabiania na pojedyncze nitki, co baaardzo utrudnia dzierganie. No ale kolory takie fajne, że czasem warto się przemóc.