Mała króliczka

Dziergam już od dość dawna, a ostatnio nie ma dnia, bym choć kilku minut nie poświęciła na szydełkowanie. Wiem, wiem – powtarzam się, ale dziś w nieco innym kontekście. Ostatnio mój pięcioletni bratanek poprosił mnie o zrobienie wielorybka. Został nim kilka dni temu obdarowany, bo nie mogłam przecież odmówić. Kiedy dziergałam wielorybka Zuzia spytała, czy […]

Pudrowy króliczek

Cały czas staram się wyjść na prostą z zamawianymi maskotkami, ale, jak już powoli zaczynam dostrzegać kątem oka światełko w tunelu, to nadchodzi kolejne pytanie i muszę mocno się nagimnastykować intelektualnie, żeby dobrze określić termin wykonania. Nie, nie, nie – ja się nie żalę i nie skarżę na swój los, bo naprawdę o tym kiedyś marzyłam […]

Szydełkowy króliczek

…i po „majówce” – jak zwykle minęła zbyt szybko, ale na szczęście była owocnie wykorzystana i spędziliśmy ją aktywnie – tak, jak lubię. Były mniejsze i większe porządki na działce, grillowanie i typowy wypoczynkowy „działking” połączony z obcowaniem z przyrodą. Dziś już czas wrócić do pracy, a po pracy zabrać się za szydełkowanie – czekają […]

Króliczek w spódniczce

Ostatnio gościły u mnie tematy świąteczne, dziś pora na coś maskotkowego. Uwielbiam wprost nietypowe zamówienia specjalne (dla wyjaśnienia: typowe to dla mnie oczywiście misie –  te dziergam prawie każdego dnia). Kilka dni temu, na przykład, jedna pani poprosiła o wykonanie małego króliczka w spódniczce z kołderką i poduszeczką. Na razie powstała króliczka. Ma 15 cm wysokości. […]

Mały króliczek – brelok

Hej, hej. Ale się porobiło na tym moim blogu – zmieniałam po raz kolejny usługodawcę i serwer i teoretycznie miało być wszystko w porządku, ale gdzieś się kilka wpisów zawieruszyło (a z nimi także Wasze komentarze do nich). Musiałam więc (a raczej chciałam) dodać te kilka ostatnich wpisów raz jeszcze (nie zdziwcie się więc, proszę, […]

Szydełkowy króliczek

No i zaczęło się – wszystko, co z nowym rokiem szkolnym/przedszkolnym związane. Podejrzewam, że u Was też : ) Donoszę, że nasz pierwszy dzień w przedszkolu był trudny – nie obyło się bez płaczu – Zuzia siłą została „porwana” przez panią ciocię do sali. Dałam buziaków 100 i obiecałam, że przyjdę. Wczoraj Zuzia była w […]