Jak zrobić różę na szydełku?


szydełkowe róże

Pewnie nie będę zbyt oryginalna, kiedy napiszę, że uwielbiam róże – i te ogrodowe i cięte i różane motywy. Kiedy mam nieco więcej czasu i zatęsknię za dekupażowaniem, to najczęściej sięgam właśnie po serwetki z takimi motywami. Bardzo romantycznie i z klimatem. Róża to kwiat ponadczasowy. Przed naszym blokiem rosną dwa przecudnej urody krzaki róży w delikatnie różowym kolorze. Kwiatów na krzewie jest co niemiara – wygląda to nieziemsko. Lubię też szydełkowe imitacje róż. Robi się je niezwykle prosto i szybko, a sposobów wykorzystania jest naprawdę wiele. Można wykonać broszkę, spinki, kolczyki, naszyjnik, ozdobić szydełkowe etui, torebkę, opaskę, czapkę, kapcie albo po prostu zrobić bukiet. Myślę, że szydełkowe róże wyglądają dość okazale.

Jeśli macie ochotę wyszydełkować różę, to zerknijcie na moje “krok po kroku”.

Czytaj dalej

Jak zrobić sowę na szydełku?


sowa na szydełku

Sowy i sówki, sówki i sowy to ostatnio modne ptaki – modne na tkaninach, modne jako ozdoba mieszkania, modne szydełkowo, modne filcowo, modne biżuteryjnie. Jeśli mielibyście ochotę wykonać sobie jakąś, to zapraszam do zapoznania się z moim małym tutorialem pokazującym, jak w kilku krokach wyszydełkować modną sowę. Moja sowa to wersja typowo breloczkowa i mierzy niecałe 6 cm. Instrukcja przeznaczona dla wszystkich, którzy znają podstawy szydełkowania. Zapraszam.

Czytaj dalej

Rozpoczynam szydełkowy pled


Witajcie! Nie pokażę dziś niczego gotowego i kompletnego, ale za to pochwalę się moim, przemyślanym i powoli wdrażanym w życie, planem.

Piszę Wam o tym, bo chciałabym, żebyście mnie dopingowały w owym wdrażaniu – samą swoją obecnością i zaglądaniem do mnie (za co już teraz dziękuję) – w ambitnym planie wykorzystania włóczek, które zalegają w skrzyni, a których jest zbyt mało na coś konkretnego. Razem w sumie mogą za to stworzyć konkret – pled z elementów. Planuję codziennie wydziergać kilka kwadratów w różnych kolorach (no może z małymi przerwami na inne szydełkowe twory). Mam tylko nadzieję, że uda mi się jakoś połączyć ze sobą (sensownie) wszystkie te kolory, a jest ich naprawdę całe mnóstwo (niektóre bardzo ładne, inne – mniej) – tak by całość tworzyła w miarę estetyczne misz masz : ) (przyznam się Wam, że wolałabym dziergać tylko z kilku kolorów – najlepiej pasujących do mojego mieszkania i z włóczki jednego gatunku, no ale – chodzi przecież o pozbycie się zapasów, by z czystym sumieniem powiedzieć mężowi “no nie mam włóczek – muszę kupić” : )). Nie wiem, jak duży będzie pled – na ile kwadratów wystarczy mi włóczki i ile samozaparcia w sobie odnajdę – niech zatem to będzie element zaskoczenia : )

Mam już kilkanaście kwadratów – wyszłam od fioletów i nieco weselszych kolorów. A oprócz tego, jak ten świstak siedzę wieczorami i zawijam gazety – pierwsze próby plecenia koszyków, to jedna wielka porażka – walczę dalej : )

szydełkowy pled

Liczę na to, że to, że swoje boje będę tu prezentować raz na jakiś czas wpłynie korzystnie na moją motywację, a z tą bywa różnie i czasem górę bierze słomiany zapał. Będę jednak walczyć, by doprowadzić mój projekt do końca!!! Raczej warto : ) Trzymajcie kciuki…a może zechcecie dołączyć do mnie (zawsze to milej – wiedzieć, że ktoś jeszcze walczy z postanowieniem : ) )

PS. Oto wzór na granny square z kwiatkiem (klik powiększa zdjęcie)