SZYDEŁKO DLA POCZĄTKUJĄCYCH


Moje pierwsze kroki w szydelkowaniu poczyniłam kilka lat temu – nie do końca wiedziałam jeszcze wtedy, jak trzymać szydełko, by dziergało się miło i szybko. Przemierzałam Internet wzdłuż i wszerz, by poznać różne ściegi, a potem móc je dobrze wykorzystać. Żałuję, że nie miałam wtedy dostępu do ksiązki – kompendium wiedzy szydełkujących, w którym znalazłabym odpowiedzi na nurtujące mnie wtedy pytania. Przyznam, że już wtedy szukałam takiej pozycji, w której miałabym wszystko, co o szydełku powinnam wiedzieć, jako początkująca.

Niedawno ukazała się na rynku pozycja książkowa, jako wydanie specjalne “Mollie potrafi” – “Szydełko dla początkujących”. Co prawda nie mogę siebie nazwać już początkującą, ale po tę książkę sięgnąć musiałam – chociażby po to, żeby sprawdzić, czy w mojej wiedzy o szydełkowaniu nie ma przyoadkiem jakichś braków (na pewno są rzeczy, których jeszcze nie wiem – na pewno), a po drugie, żeby móc wreszcie wskazać osobom rozpoczynającym swoją przygodę z szydełkowaniem, jedno miejsce zgłębiające tajniki szydełkowania.

img_20161013_083413

Jak to bywa z tego typu książkami/podręcznikami – nie da się jej przeczytać od deski do deski, bo też w końcu nie jest to wciągająca historia, która spędza sen z powiek, choć z drugiej strony samo szydełkowanie ma już takie możliwości i nie zdziwię się, jeśli ktoś potraktuje tę pozycję właśnie jako sposób na senność : ) Jedno jest pewne po książkę powinni sięgnąć wszyscy, którzy czują, że ich szydełkowanie nie jest najwyższych lotów, bo np. nie pamiętają już jak wykonuje się słupek, czy słupek podwójny i za każdym razem potrzebują zajrzeć do zakamarków internetu (a to jednak zabiera więcej czasu, niż sięgnięcie do książki). Albo ci, którzy chcieliby poczuć się profesjonalistami i zdobyć wiedzę na temat rodzajów włóczek/szydełek i ich doboru do róbótek. Albo wreszcie ci, którzy chcieliby nauczyć się szydełkowania – tak po prostu. Ta książka powstała właśnie z myślą o nich.

Szydełko dla początkujących

SŁÓW KILKA O SZACIE GRAFICZNEJ

Uwielbiam zapach książek (należę do ludzi, którzy upatrują znacznie więcej zalet papierowych wydań książek niż w pozycjach elektronicznych), więc po 1) druk pięknie pachnie, po 2) jest bardzo czytelny, po 3) ilustracje, które znajdują się w książce zaspokajają  w pełni moje zmysły (w tym także estetyczny). Okładka nie jest twarda, do czego przyzwyczajają powoli wydawcy poradników – nie wiem, czy to wada, czy zaleta – zależy, co kto lubi. Na pewno dzięki temu jest lżejsza i bardziej poręczna. Format A4.  164 strony.

CZEGO MOŻNA SIĘ NAUCZYĆ?

Spis treści “Szydełka dla początkujących” jest dość pokaźny – tu można zapoznać się z całym. Z pewnością każdy, kto dopiero zaczyna naukę szydełkowania znajdzie tu dla siebie wiele przydatnych informacji, m.in. jak wykonać podstawowe ściegi szydełkowe (wszystkie ładnie zademonstrowane na zdjęciach, co z pewnością ułatwia naukę), jak zwężać i poszerzać robótkę, jak łączyć kolory w robótce, jak szydełkować po okręgu (to podstawa do wykonania maskotek, serwetek i np. koszyków). Ważna sprawa – wszystkie opisy i zdjęcia wykonań ściegów przedstawione są zarówno dla praworęcznych, jak i leworęcznych.

Szydełko dla początkujących

szydełkowanie dla początkujących

Niezwykle fajną sprawą, która motywuje do nauki, a jednocześnie staje się ćwiczeniem, są propozycje szydełkowych projektów, które można wykonać dla wprawki – np. kwadrat babuni (w książce znajdziemy schemat, oczywiście dowiemy się też, jak owy schemat przeczytać), girlanda z trójkątów, czy maskotka.

Największą zaletą książki jest to, że mamy wszytko, co potrzebne (usystematyzowana wiedza przekazana w bardzo przystępny sposób – nie trzeba czytać książki kartka po kartce – sami możemy zadecydować o kolejnych krokach wtajemniczenia) zebrane w jednym miejscu – naprawdę brakowało takich książek na polskim rynku. Warto jeszcze wspomnieć o cenie – jak na takie solidne źródło wiedzy – jest naprawdę niska. Książka kosztuje 19,90 zł (przesyłka gratis). Dla miłośników e-wydań istnieje także elektroniczna wersja w cenie 12,50 zł. Zamówienia można dokonać na stronie ulubionego kiosku. Można tam także przejrzeć całą książkę – gdybyście jeszcze zastanawiali się nad zakupem.

pluszowy miś

JAK NAUCZYĆ SIĘ SZYDEŁKOWAĆ?


Być może pamiętacie, bo pisałam o tym słów kilka w Krótkiej historii szydełkowania, że po raz pierwszy z szydełkowaniem spotkałam się, tak na poważnie, zupełnie przypadkiem i kiedy już wiedziałam, że istnieje taka technika, która daje olbrzymie możliwości, postanowiłam spróbować. Wiecie, jak to jest – człowiek lubi sobie czasem udowodnić, że jest niezwykle bystry i każdą wiedzę (zwłaszcza tą praktyczną) posiądzie w lot. Owszem niezwykle szybko dowiedziałam się, czym jest łańcuszek i zrobiłam swój pierwszy szydełkowy półsłupek, ale świadomość, że istnieje jeszcze wiele innych szydełkowych ściegów przyszła znacznie później.

PODSTAWOWE ŚCIEGI SZYDEŁKOWE

Pierwszym źródłem informacji był oczywiście Internet, to niezastąpiona skarbnica wiedzy – nie tylko teoretycznej, ale myślę sobie, że dość istotne jest, aby obok umiejętności czysto praktycznych posiąść też teorię. Na początku wydawało mi się, że samo oglądanie filmowych samouczków wystarczy mi, żeby wyszydełkować maskotkę. To był wtedy szczyt moich marzeń. Szybko jednak zrozumiałam, że naukę szydełkowania najlepiej zacząć od poznania podstawowych ściegów. W nauce podstaw pomogła mi bardzo strona z szybkim kursem szydełkowania, ale oswojenie z nią znacznie przyspieszyła praktyka pod czujnym okiem mamy (mojego męża). Zaczęłam od wydziergania jakiejś małej serwetki, która była kombinacją wielu ściegów i tu bardzo przydały się informacje o tym, jak zwężać robótkę, a jak ją poszerzać. Oczywiście serwetka w pewnym momencie zaczęła stawać się kapeluszem, ale podstawowe ściegi poznałam : )

SZYBKI KURS TWORZENIA “MAGIC LOOP”

Potem nastała u mnie pora zakupu jakichś fajnych włóczek i tu z pomocą przyszły różne fora szydełkoholiczek, które podpowiadały i zdradzały swoje upodobania do różnego rodzaju nici. Oczywiście nieodzowna okazała się wiedza na temat składu włóczek, ich wydajności w zależności od grubości, itp. Apetyt na szydełkowanie rósł w miarę, jak serwetki zaczynały przypominać serwetki, a w pamięci mocniej dawał o sobie znać obraz cudnych szydełkowych maskotek. Nie mogło, więc stać się inaczej – rzuciłam się na głęboką wodę. Kupiłam najtańszą włóczkę, jaką wtedy udało mi się znaleźć, a mianowicie włóczkę Elian Klasik i zabrałam się za wyszydełkowanie myszki. Zaczęłam od szybkiego kursu tworzenia magicznego kółka (magic loop) – to podstawa, która pozwala wydziergać kółko. Oczywiście potrzebna była tu również znajomość półsłupków oraz dodawania i odejmowania oczek. Tak oto powstała moja pierwsza maskotka. Była niekształtna, ale przypominała mysz i to uznałam za dobry znak i mój pierwszy prawdziwy szydełkowy sukces.

PRAKTYKA I DOŚWIADCZENIE

Pozostało, więc jeszcze tylko popracować nad proporcjami, stylem i kształtnością. I tu zadziałała u mnie teoria pt. “praktyka czyni mistrza” – im więcej szydełkowałam, tym bardziej umiałam zapanować nad kształtami, dochodząc do momentu, kiedy umiałam zrealizować każdy mój pomysł. Wszystko to bez schematów. Schematy nauczyłam się czytać znacznie później – znam symbolikę, ale dziś korzystam jedynie ze schematów serwetek. Nawet moje szydełkowe maskotki tworzę w oparciu o szydełkowe wyczucie i doświadczenie (kształtów, rozmiarów)

INSPIRACJE

Muszę przyznać, że w nauce szydełkowania niezwykle pomógł mi  czas wolny, który umiałam sobie wygospodarować podczas urlopu macierzyńskiego, a potem wychowawczego. To był też czas, kiedy mocno pochłonęły mnie różne zagraniczne strony poświęcone szydełkowaniu i wielkie bazy inspiracji, typu Pinterest. Do dziś jestem tam stałym bywalcem, bo lubię być na bieżąco z szydełkowymi nowinkami, śledząc jednocześnie szydełkowe trendy.

Tym tekstem chciałabym zapoczątkować cykl wpisów z serii “Nauka szydełkowania”. Chciałabym, żeby trafiały tu teksty poświęcone technice szydełkowania – dobrym praktykom, wskazówkom, tutorialom. Wiem, że w przeważającej większości zaglądają tu osoby, które chciałyby albo nauczyć się szydełkować, albo poznać nowe wzory, albo dowiedzieć się czegoś więcej o szydełkowaniu. Mam nadzieję, że uda mi się wypracować taką moją małą skarbnicę wiedzy o szydełkowaniu, z której skorzystają także inni : )