Szydełkowa torebka – koszyk


Obserwuję ostatnio na różnych szydełkowych blogach i na portalach społecznościowych modę na szydełkowe torebki i koszyki. Na pintereście (nie wiem, czy takie spolszczenie służy temu wyrazowi – nieważne) też pojawiają się, jak grzyby po deszczu różne schematy i wzory na tego typu dodatki. W sklepach internetowych również nie brakuje takich oryginalnych torebek, a ich ceny bywają czasami zawrotne. Postanowiłam więc wykorzystać to, że szydełkuję i zrobić dla siebie coś podobnego.

A jako, że uwielbiam surowy wygląd postawiłam właśnie na taki surowy naturalny sznurek w odcieniu beżu, który leżał w koszu z innymi włóczkami, bo zawsze wydawało mi się, że jest go za mało na coś konkretnego (używałam go czasem do pakowania prezentów). Okazało się jednak, że mam trzy takie małe moteczki i że raczej powinno wystarczyć go na torebkę, która chodzi mi po głowie. Na małą torebkę (choć pierwotnie miał być spory koszyk) spokojnie wystarczyło – ale do końca była obawa, czy za chwilę sznurek się nie skończy, ale dzięki temu torebka powstała w ekspresowym tempie – od ręki prawie, bo musiałam przecież sprawdzić, czy sznurek da radę : )

szydełkowa torebka/koszyk

Żeby zaakcentować tę surowość przyszyłam dwa drewniane guziki – są też jakimś małym urozmaiceniem, biorąc pod uwagę to, że wzór najprostszy z możliwych (zwykłe półsłupki) i kolor naturalny. Torebka a la koszyczek jest dość sztywna (ale miła w dotyku) i nie brakuje w niej miejsca na okulary przeciwsłoneczne, portfel, chusteczki i jakiejś inne przydatne rzeczy.