TOREBKA DO I KOMUNII


Im częściej zdarza mi się przeglądać znajome blogi i przebywać na inspirujących portalach, tym bardziej zaczynają mi się marzyć kolorowe wnętrza. Ostatnio też coraz mocniej doceniam estetykę Fridy Kahlo – mnóstwo tam miejsca na energetyczne i soczyste kolory. Podziwiam elementy folkloru we wnętrzach – kwieciste poduszki, motywy roślinne na ścianach, kontrastujące ze sobą kolory i desenie. Nie wiem jednak, czy mogłabym mieszkać w tak energetycznych wystrojach. Na razie przemycam turkus do salonowych brązów i beżów. Mam też kilka żywych kolorystycznie szydełkowych kwadratów, które kiedyś tam pewnie stworzą poszewkę (tak, tak – wiem, że nie skończyłam jeszcze nawet pledu, który zaczęłam tworzyć ponad rok temu). W Zuzkowym pokoju dzielonym z moją pracownią nie brakuje natomiast kolorów. Dominuje tu błękit i biel, które fajnie współgrają z pastelowymi kolorami różu i mięty. Fajnie mi się tu pracuje, a Zuzi bawi/bałagani. Lubię ten styl.

Mam też nadzieję, że wydziergana ostatnio przeze mnie torebeczka komunijna również dopełniła stylu. Cała biała z motywem afrykańskiego kwiatu, jakie mam w zwyczaju szydełkować, a charakteru dodają bigle z sercowym zapięciem w srebrnym kolorze. W miniony weekend miała swoją premierę.