Recenzje włóczek

JAKĄ WŁÓCZKĘ NA MISIA WYBRAĆ? – RECENZJA YARNART MINK

Tym wpisem zapraszam Was do serii poświęconej moim recenzjom włóczek. Kilka recenzji dotyczyć będzie włóczek przeznaczonych do tworzenia maskotek – tak, jak ta dzisiejsza. Postaram się w każdej z nich dość rzeczowo przedstawić włóczki, ich skład, przeznaczenie, a przede wszystkim wyrazić swoją opinię. Mam nadzieję, że tego typu recenzje pozwolą Wam na dokonanie wyboru właściwej włóczki.

Na pierwszy ogień idzie jedna z moich ulubionych włóczek – YarnArt Mink. Motek mieści w sobie 50 g włóczki – 75 m. Nić wykonana jest z 100 % poliamidu. Producent zaleca używanie szydełka nr 6.5 mm, ja jednak korzystam ze znacznie mniejszego – 3.0 mm, bo zależy mi na ścisłym splocie. Używam jej głównie do szydełkowania maskotek, więc splot musi być bez najmniejszych przerw, by wypełnienie ładnie mieściło się w maskotce.

ZA CO UWIELBIAM YARNART MINK?

  1. Przede wszystkim za efekt końcowy, który niesie ze sobą włóczka. Na wykonanej robótce nie widać ściegu szydełkowego – poszczególnych oczek. Sprawia to wrażenie, jakby miś, czy inna maskotka została uszyta z futerka, a nie wyszydełkowana.
  2. Włóczka jest do tego niesamowicie miła w dotyku i puchata. Dotykając maskotki wykonanej z YarnArt Mink ma się wrażenie, jakby dotykało się jakiegoś puchatego króliczka.
  3. Jako twórca maskotek wiem, jak bardzo niewydajne mogą być włóczki. Jak wiele motków trzeba czasem zużyć, by cieszyć się gotową maskotką. Kiedyś wydawało mi się nawet, że nie ma szans, by włóczka puchata, gruba mogła być wydajna. Okazuje się, że YarnArt Mink jest bardzo wydajna – zwłaszcza, gdy używa się do niej szydełka nr 3.00 mm
  4. Włóczka jest bardzo mocna – nie rwie się podczas robótkowania, a dodatkowo puchate włoski, które umieszczone są na nici włóczki nie rwą się. Dzięki temu maskotki wykonane z tej włóczki świetnie sprawdzają się również, jako przytulanki dla najmłodszych.
  5. Jak na włóczkę fantazyjną w bardzo prosty sposób się pruje, a to niezwykle pomocne, gdy coś w robótce pójdzie nie tak. Nie pętli się.

JAKIEŚ MINUSY?

Tak, jest jeden. Tylko jeden, jak dla mnie : ) Przez to, że w wykonanej robótce nie widać oczek i splotu szydełkowego trafienie w oczko poprzedniego rzędu robótki nie jest tak proste, jak w przypadku innych włóczek. Wymaga więc nieco więcej skupienia i pracy. Mimo wszystko uważam, że dla takiego efektu warto się nieco bardziej pomęczyć : )

Jest też taki punkcik, który jest takim minusem/plusem, bo jak pisałam włóczka jest bardzo wydajna, ale z drugiej strony jej cena nie należy do najniższych. Koniec końców ten minus jest rekompensowany plusem wydajności.

Poniżej przedstawiam krótki filmik ze swoją opinią o włóczce – tym razem audio i video. Pokazuję także efekt pracy tą włóczką.

Podzielcie się swoimi opiniami, jeśli mieliście kiedykolwiek do czynienia z włóczką YarnArt Mink. Może macie inne spostrzeżenia, rady i uwagi.

Jeśli choć w minimalnym stopniu moja recenzja pomogła Ci w wyborze włóczki na misia – daj, proszę znać i udostępnij ten post/recenzję, by inni też mogli ją przeczytać/zobaczyć : ) Dziękuję.