Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Beżowy miś z kokardką

No i Zuzia ma zapalenie ucha i niestety antybiotyk – to nic, że człowiek od chwili, kiedy poszła do przedszkola chucha i dmucha, dostarcza witamin, stara się hartować, aplikuje tran i inne w miarę naturalne środki wspomagające odporność (zwłaszcza, że przed przedszkolem nie było z nią żadnego problemu) – także i sobie, żeby przypadkiem nie zarazić. To zupełnie nic.

Tym razem to mąż jest z Zuzią w domu. Nie znoszę przedszkola, nie znoszę. Człowiek już teraz, jak widzi pierwsze objawy przeziębienia, np. katar, to od razu przeczuwa najgorsze, że znowu zwolnienie lekarskie (ale ile można). Zresztą co ja Wam tu opowiadam – być może znacie to z autopsji. W każdym razie dla mnie to nowość.

Podobnie, jak zapalenie spojówki, a to właśnie mi się przytrafiło. Jeszcze w pracy czułam dziwne kłucie pod powieką, jakby zadarła mi się rzęsa, więc tarłam i tarłam, a potem było już tylko gorzej, bo gdy rano wstałam nie mogłam otworzyć oka (było zalepione), strasznie łzawiło, a w dodatku spuchła mi górna powieka – widok nie był zbyt ciekawy, a i dyskomfort ogromny. Lekarz stwierdził zapalenie spojówki + infekcję wirusową (bo i katar, kaszel) – ech…więc i ja jestem do piątku na zwolnieniu. Nie ma co – wesoła z nas gromadka : ) Istna nowość.

Nowość w odróżnieniu od tego, co dzieje się szydełkowo – wiadomo – znowu miś. Miś mały 15 centymetrowy w beżu (te dwa górne zdjęcia najlepiej oddają kolor). Docelowo miś będzie miał niebieską kokardkę.

miś mały