Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Beżowy miś szydełkowy

Jakoś dawno nie gościły na moim blogu szydełkowe misie (choć czas taki przedświąteczny bardzo – Wielki Czwartek i na Waszych blogach pojawiają się wielkanocne ozdoby), więc czas to zmienić, zwłaszcza, że nadarzyła się ku temu świetna okazja – nowe zamówienie. Siedziałam więc kilka ostatnich wieczorów (oczywiście były to wieczorowe chwile, a nie całe wieczory) nad beżowym misiem, który razem z turkusowym powędruje już wkrótce w świat.

W trakcie, jak go tworzyłam, to miś raczony był rozmową z Zuzią, która tłumaczyła mu, że jak tylko będzie miał rączki i nóżki, to pojedzie do jakiejś pani. Ja w tym momencie wcielałam się w misia i mówiłam “ale ja nie chcę jechać do pani – chcę zostać z tobą”, na co Zuzia jeszcze raz mu powtarzała, że musi pojechać i wtedy zwracała się do mnie – “mamo, no powiedz mu”. Uwielbiam, jak Zuzanka wchodzi w rolę, a dzieci robią to tak prawdziwie i uroczo, i całą sobą złości się na misia, że ten nie chce jechać…no a przecież musi.

Miś standardowo ma około 23 cm wzrostu i kokardkę na szyi – pastelowo różową w białe groszki (taką wstążką była związana jedna z paczuszek od Marleny). Wydziergałam go z akrylowej włóczki, ale nie pamiętam jakiej.

Jaki jest miś? Standardowo jakby smutny – uwielbiam takie smutaskowe/gapciowate minki. Oczy i nosek (ten kształt wydaje mi się być idealny) pochodzą ze sklepu stoklasa.pl.

szydełkowy miś

Misiów będzie od dziś na blogu nieco więcej, bo próbuję się wywiązać z kolejnego zamówienia – tym razem na trzy małe, kolorowe misie. Planuję też już wkrótce ogłosić mały konkurs/candy, w którym będzie można wygrać misia, więc i taki specjalny powstać musi.