Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Biały miś w dwóch wersjach

Lubię takie szybkie działanie, gdzie motywacja sięga zenitu – nic nie przeciąga się w czasie, nic nie może rozpraszać. A mówię o ostatnim zamówieniu sprzed dwóch dni. Na FB zgłosiła się do mnie pani fotograf, która potrzebowała misia do dziecięcych sesji fotograficznych. Oczywiście z wielką przyjemnością przyjęłam zamówienie – biały szydełkowy miś w dwóch wersjach – dla chłopca i dla dziewczynki. Taki mój smutaskowy miś.

No i jest – biały – zmiana kokardek i tych szydełkowych na uchu i tych na szyi sprawia, że raz mamy misia bardziej chłopięcego z niebieskimi dodatkami, a raz z różem – dziewczęcego. Na zdjęciu poniżej miś prezentuje  tylko niebieskości.

miś białySzydełkowanie maskotek jest nieco bardziej wymagające (i bardziej czasochłonne) niż dzierganie innych rzeczy – to przynajmniej moje zdanie. Bo trzeba się bardziej skupić, bo twarzyczka misia musi mieć ten wyraz – odpowiedni, bo wszystko musi być na właściwym miejscu – nos, oczy, brwi, uszy. Ja osobiście lubię tworzyć misie od razu w całości – tak by siąść przy biurku i od razu wydziergać całego. Jakoś tak – wtedy miś jest całością, a nie taki sztukowany (jednego dnia buźka, innego tułów) – wtedy misie są jakieś takie…Dlatego, jak decyduję się na stworzenie misia, to muszę tak zaplanować czas, by nie było w nim jakichś przerywników i przestojów zbyt długich.

I choć te misie takie bardziej wymagające, to uwielbiam je szydełkować – dla tych ich smutaskowych minek, tych oczu tak patrzących. Uwielbiam.