Błękitny miś

błękitny

Witajcie. Po kilku dość intensywnych dniach (służbowy wyjazd, prawie remont łazienki – teoretycznie tylko zamontowanie grzejnika drabinkowego, ale w praktyce niczym remont) dziś mogłam nieco odsapnąć, choć tak nie do końca. Piekłyśmy dziś z Zuzią pierniczki – wreszcie Zuzia w pełni uczestniczyła w ich tworzeniu od a do z. Były renifery, gwiazdki, choinki, serca, ptaszki – wszystkie ozdobione w kolorze bieli i turkusu. A smak? Mmm – pyszota. Zuzia przeszła samą siebie w ilości, jaką zjadła : ) Zapach przyprawy korzennej snuje się po domu aż do teraz (a muszę wyjaśnić – jest już ciemna noc – 23:17). Sama się dziwię co ja o tej porze jeszcze robię, bo zazwyczaj dużo wcześniej już zamykały mi się oczy – zwłaszcza, że na dworze zimno i listopadowo. Mogę się jedynie domyślać, że takiej energii i nie-listopadowego nastroju dodają mi herbatki z dziurawca – nie miałam pojęcia o tych jego właściwościach dopóki nie przeczytałam tego wpisu. Polecam ten napar gorąco. Od jakiegoś czasu różne ziołowe herbaty i naturalne specyfiki zaczęły gościć z powodzeniem w moim domu. W końcu już dawno temu ludzie się na nich poznali. Poznaję się i ja. Dziś mąż przyrządził na przykład przepyszny napar z tymianku, prawoślazu i babki lancetowatej – herbata posłodzona miodem. Świetne przy chorobach górnych dróg oddechowych.

Oczywiście dziś powstał też miś, bo znalazł się także czas na szydełko, a ten błękitny miś ze zdjęcia narodził się kilka dni temu. Miś z serii mniejszych – mierzy 15 cm. Nie dość, że kolor włóczki nieco mniej standardowy, to jeszcze sama włóczka inna, niż zazwyczaj – z lekkim połyskiem. Miś dostał w prezencie kremowo- limonkową kokardkę i razem z innym misiem trafił dziś na pocztę.

Mam już prawie gotowy kalendarz adwentowy i część potrzebną do wianuszka adwentowego. Może uda mi się niedługo pokazać je Wam. A teraz tak bardziej z rozsądku postaram się zasnąć (oczywiście jeszcze zerknę na Wasze blogi). Jutro na szczęście można zaspać : )

PS. Jeszcze pozwolę sobie polecić ten oto PRZEPIS NA PIERNICZKI

8 Replies Włączone Błękitny miś

  • Kolor tego misia jest rewelacyjny 🙂 Narobiłaś mi ochoty na pierniczki, ale ja to dopiero w grudniu zaczynam, więc jeszcze mam trochę czasu 🙂

  • Misio jak zwykle sliczny !!!!
    A gdzie przepis na pierniczki ?????
    Ja sie musze zabrac za wypieki, bo tradycyjnie spotykamy sie z rodzinka na kawe w 1 adwent.
    Ustrojone jeszcze nic, okna musze jeszcze myc…Zgroza jak ten czas leci.
    Ale jest jeszcze tydzien, wiec powinnam zdazyc.
    Pozdrawiam i zycze milej niedzieli.
    Gabi

    • a wiesz, że może zaraz wkleję link do owych pierniczków (bo warto go pochwalić) 🙂 fajny macie zwyczaj, żeby spotykać się w pierwszym tygodniu adwentu

  • Niebieski miś wygląda jak Miś dla Królowej Śniegu, jakoś tak mi się skojarzyło. 🙂
    Ahh, ja chyba też się muszę zabrać za pierniczki, w końcu najwyższa pora!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu