Czekoladowy mini miś

szydełkowy miś

Najpierw powstała jego siostra, ale to on przedstawi się Wam pierwszy (no jakoś się nie mógł doczekać, a ja z nim). Mini miś powstał z włóczki w kolorze mlecznej czekolady, a na misiowy kuperek włożył wyszydełkowane czerwone spodnie na szelkach. Ten kolor włóczki, jak dla mnie, jest taki typowo misiowy. Pamiętam, jak dziś mojego ukochanego dużego misia z dzieciństwa. Był właśnie taki brązowy, dużo dużo większy – miał niezwykle mądre spojrzenie, gruby brzuszek, otwarty pyszczek (pamiętam, jak bawiłam się w kościół i udzielałam mu komunii) ruchome łapki i nóżki. Niestety nie wiem, co się z nim stało – któregoś razu po prostu zniknął i był to chyba czas, kiedy nie płakałam już za zagubionymi zabawkami. Może dlatego.

Dziś już nie sprzedaje się takich miśków, bo te stylizowane na stare, to już nie to samo. Nie tworzy się już tak pięknych bajek o misiach. Tylko we wspomnieniach są jeszcze takie.

Więc taki właśnie miś. Przed oczami widzę nawet małą scenkę – pan miś z panią misią i misiowymi dziećmi zasiadają przy malusim drewnianym stole, na malusich drewnianych krzesełeczkach. Jedzą owsiankę malusimi łyżkami i pięknie sobie mieszkają w swoim misiowym turkusowym domku.

4 Replies Włączone Czekoladowy mini miś

  • Cudowny miś. I faktycznie idealnie do pani misiowej i bajki o turkusowym domku z drewnianymi mebelkami. Masz rację, takich misiów jak kiedyś już nie ma. Mój był całkiem spory i chyba wypchany jakimiś trocinami (robiłam mu zastrzyki i uczyłam w szkole razem z innymi lalkami). Mój tata mówił na niego „barylasty”, co bardzo mnie złościło. Rodzice opowiadali mi, że kiedyś zauważyli, że jak byłam malutka (w łóżeczku), to miś spadł (zeskoczył) ze ściany i szeptał mi coś na uszko. Od tej pory pokochałam go najbardziej na świecie. Niestety kilka lat temu także zniknął. Pewnie poszedł szukać innego dziecka, aby poszeptać mu coś do ucha 🙂

    • ooo, ja też oczywiście edukowałam tego mojego misia – był chyba najmądrzejszym misiem na świecie – nie licząc Twojego – oczywiście 🙂

  • Taki brąz to faktycznie bardzo „misiowy” kolor (chociaż wszystkie moje były akurat białe) 🙂 Czerwone spodenki dodają mu jeszcze więcej uroku 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu