Duży szydełkowy miś

duży miś

Witajcie. Nareszcie jest! Mój pierwszy duży miś. Duży, bo ma aż 40 cm wysokości (no może 38 cm). Dla porównania sfotografowałam go z małym 15 cm miśkiem. Oczywiście pracy nad nim było dość sporo, ale z takim zapałem siadłam do jego dziergania, że poszło szybko i bardzo sprawnie. Wkrótce miś wyruszy w Polskę – zaczeka jeszcze tylko na swojego białego małego towarzysza podróży.

A z wieści typowo życiowych, to napiszę Wam, że Zuzia przez kolejny tydzień nie odwiedzi przedszkola – wciąż przeziębieniowo – tym razem obędzie się bez antybiotyku, ale samo to, że znowu zakatarzona (a przecież już nie było kataru) – budzi w nas delikatne zaniepokojenie. Z odpornością Zuzi wszystko jest ok, jeśli styka się z normalnymi warunkami, ale w skupiskach bakterii i wirusów (a przedszkole czymś takim jest) nie za bardzo sobie radzi. Postanowiłam, że musimy jakimiś naturalnymi sposobami jeszcze bardziej wzmocnić jej organizm (przy okazji i nasz). Czytałam ostatnio o wspaniałych właściwościach pyłku pszczelego, propolisu i octu jabłkowego – może warto pójść właśnie w tym kierunku. A może Wy macie jakiś sposób, który okazał się skuteczny i sprawił, że Wasze pociechy rzadziej chorują, a jeśli już to łagodnie i bez konieczności podawania im antybiotyków?

8 Replies Włączone Duży szydełkowy miś

  • Ja jestem zadowolona z bioaron C, w zeszłym roku był antybiotyk tylko dwa razy, a w porównaniu do poprzednich lat to pestka. Także podaje chłopcom tran i syrop z miodu, czosnku, soku z cytryny i imbiru. Jak na razie tylko przelotne badziewia niewiadomego pochodzenia nas łapią…

  • Miś – imponujący!!! :))
    Co do odporności, to pewnie odkrywcą nie będę jak powiem że to standard że dziecko w przedszkolu łapie wszystko. Ale odporność warto wzmacniać, żeby właśnie przeziębienia kończyły się katarem i kaszlem a nie antybiotykiem. My też stosujemy zamiennie bioaraon c, kinderbiovital (u nas sprawdzają się żelki-miśki) a także przygotowywana codziennie wieczorem mikstura: pół łyżeczki miodu rozpuszczonego w letniej wodzie (stoi przez noc), rano dodaję soku z cytryny. Dobrze działa na trawienie i naturalnie wzmacnia organizm.

  • Misie wyglądają jak mama z synkiem. 🙂
    Co do odporności.. Podobno taki jest urok dzieci, że ciągle chorują, a potem się z tego wyrasta. 🙂 Zwłaszcza moja siostra chorowała, rany ile razy lądowała w szpitalu. Potem wyszło, że jest alergiczka i astmatyczka. :/
    Gdy byłam mała, mama mi dawała tran, a gdy mnie coś dopadło, to mleko z miodem i masłem (blee :P), syrop z cebuli i kanapki z czosnkiem. Wg mnie takie metody są najlepsze, a nie jakieś sztuczne specyfiki z apteki (oczywiście jeśli mowa o podnoszeniu odporności i lekkim przeziębieniu, a nie chorobie).

  • Misiek superowy. Jeśli chodzi o odporność, to u nas jest na razie ok, ale ja jestem Matka przewrażliwiona i jak tylko mojej Lilce trochę z nosa pocieknie to jej zapodaję Lipomal i krople do noska. Ostatnio zaczęłam jej też podawać profilaktycznie Tran Molers Baby. Koleżanka mi poleciła i podobno jej synek ma super odporność. Dużo zdrowia dla Zuzi. Buziaki

  • ale wieeeeeeeeeelki miś 🙂 śliczny 🙂 Hania dostaje syrop „Mega mocny” i zjada owoce w każdej postaci, a warzywa nawet też, uwielbia brokuły a to podobno najbogatsze w witaminy warzywo. Ponadto spacery i jakoś ją choróbska omijają 🙂 Dużo zdrówka dla córci :***

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu