Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Duży szydełkowy miś

duży miś

Witajcie. Nareszcie jest! Mój pierwszy duży miś. Duży, bo ma aż 40 cm wysokości (no może 38 cm). Dla porównania sfotografowałam go z małym 15 cm miśkiem. Oczywiście pracy nad nim było dość sporo, ale z takim zapałem siadłam do jego dziergania, że poszło szybko i bardzo sprawnie. Wkrótce miś wyruszy w Polskę – zaczeka jeszcze tylko na swojego białego małego towarzysza podróży.

A z wieści typowo życiowych, to napiszę Wam, że Zuzia przez kolejny tydzień nie odwiedzi przedszkola – wciąż przeziębieniowo – tym razem obędzie się bez antybiotyku, ale samo to, że znowu zakatarzona (a przecież już nie było kataru) – budzi w nas delikatne zaniepokojenie. Z odpornością Zuzi wszystko jest ok, jeśli styka się z normalnymi warunkami, ale w skupiskach bakterii i wirusów (a przedszkole czymś takim jest) nie za bardzo sobie radzi. Postanowiłam, że musimy jakimiś naturalnymi sposobami jeszcze bardziej wzmocnić jej organizm (przy okazji i nasz). Czytałam ostatnio o wspaniałych właściwościach pyłku pszczelego, propolisu i octu jabłkowego – może warto pójść właśnie w tym kierunku. A może Wy macie jakiś sposób, który okazał się skuteczny i sprawił, że Wasze pociechy rzadziej chorują, a jeśli już to łagodnie i bez konieczności podawania im antybiotyków?