Bardzo ogólne

Jak zostałam malarzem

obraz do samodzielnego malowania

Nigdy nie miałam za dużych zdolności do rysowania/malowania – nazwałabym je średnimi, przeciętnymi, ale zdaje mi się, że mimo tego jestem wrażliwa na sztukę i potrafię dostrzec piękno. I właśnie ta zdolność zawsze powodowała u mnie taki mały żal, że nie umiem namalować tego, co mi się wymarzy, jak inni zdolni ludzie. Myślałam, że nie dla mnie bogate palety kolorów i sztalugi. Myślałabym tak do dziś, gdyby nie Artimento i “Miasto marzeń”.

Natknęłam się na ten kreatywny zestaw zupełnie przypadkiem i już sam pomysł wydał mi się wielce ciekawy, a kiedy podobrazie trafiło do mojego domu wiedziałam już, że jest w stanie odprężyć i pochłonąć bez reszty. Wyobrażacie sobie? Dostajecie podobrazie ze szkicem obrazu znanego artysty Leonida Afremov’a, dostajecie także farby (wszystkie potrzebne kolory – 19 kolorów), dostajecie profesjonalne pędzle w trzech rozmiarach i wielkie ułatwienie – ponumerowane pola szkicu obrazu. Na farbach także numery.

Dalej wiedzie już tylko wielka ciekawość, czy tak się w ogóle da i co z tego wyjdzie. Kiedy zaczynałam malować pierwsze pola byłam niesamowicie podekscytowana, a na czas malowania zamieniałam się w artystę – świetne uczucie. Pole po polu obraz nabierał charakteru i odsłaniał swoje piękno.

artimento - obraz z numerami

W malowaniu towarzyszył mi też mąż, który na początku (zanim nie wziął pędzla do ręki) był dość sceptycznie nastawiony do takiej formy kreatywności. Potem dostrzegliśmy w tym bardzo fajny sposób na wspólne spędzenie czasu – Zuzia myła nam pędzelki i dopingowała, jak umiała : ) A kiedy zamalowywaliśmy ostatnie białe pola satysfakcja nie znała granic. Jesteśmy bardzo dumni, że teraz obraz może zdobić ścianę naszego mieszkania (do zestawu dołączone były haczyki i śrubki do zawieszenia), co więcej możemy pochwalić się tym, że to my sami go malowaliśmy.

Przyznam szczerze, że obawiałam się nieco, czy wystarczy farb, by pomalować tak duży obraz (50 cm x 40 cm), ale nie dość, że wystarczyło spokojnie na całość, to jeszcze zostało ich na tyle dużo, że można teraz zmalować swój obraz, np. korzystając z DIY.

Dodam jeszcze tylko, że “Miasto marzeń” to jeden z najtrudniejszych obrazów do pomalowania – ma wiele małych pól i bardzo bogatą kolorystykę. W Artimento można kupić jednak bardzo różne obrazy o różnych stopniach trudności.

Swoją drogą jestem pełna uznania dla samego artysty, który tworzy tego typu obrazy, dobierając kolory i tak pięknie przechodząc z jednej barwy w drugą. Leonid Afremov maluje obrazy dość osobliwie, bo nie za pomocą pędzli, a szpatułek, które używa się raczej do czyszczenia farb z palety. Niesamowite. A jak Wam się podoba nasze “Miasto marzeń”?