Bardzo ogólne

Mój mały kącik

Mały kącik do miłej pracy robótkowej mam i ja! W sumie to miałam go cały czas, choć w innym miejscu – w salonie (najgorsza opcja z możliwych – same wiecie, jak to jest – co chwila musiałam sprzątać swoje włóczki, szydełka, itp. – w końcu salon to taka mała wizytówka mieszkania).

Teraz postanowiłam zrobić małe przemeblowanie (pomysł okazał się także ciekawy dla mojego męża – o dziwo). I ten mój owy kąt przeniósł się do pokoju bawialnego (z racji tego, że urzęduje tam najczęściej Zuźka, panuje w nim baaaardzo twórczy nieład i to daje usprawiedliwienie dla mojego ewentualnego bałaganiarstwa robótkowego. Hulaj dusza : ) ).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Mam tu wszystko w jednym miejscu – łącznie z maszyną do szycia (po lewej stronie od biurka), pudłami i różnościami w nich upchanymi  (te mieszczą się pod stołem) muszę jeszcze dokupić  dla nich jakąś ładną “przechowalnię”. Na biurku znalazły się tylko te najczęściej używane rzeczy i oczywiście przyjaciel świata – laptop i przyjaciółka nocy – lampka.

Nie wiem, jak to jest, ale o wiele lepiej mi się tu pracuje ? jakoś tak przytulniej, ciszej i bardziej profesjonalnie ? choć tak naprawdę nie tak wiele się znowu zmieniło. Ale tu mogę sobie na więcej pozwolić. Niewytłumaczalne, ale?

Kiedy Zuzia zasypia (około 21:20) i wszystko jest już w miarę ogarnięte, pomykam do tej mojej małej “pracowni” i znikam na chwil parę, kąpiąc się w blasku lampki. Czasem przypadkowo zerkając na zegarek i nie dowierzając, jak ten czas szybko płynie (nadzwyczaj szybko, gdy robi się coś, co się wprost uwielbia). No i czas do łóżka – pobudka o 5:40 i do pracy…ech

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Ubóstwiam te robótkowe chwile – nawet jeśli spędzam je tylko na szukaniu inspiracji i podziwianiu tego, co piękne. No przecież do tego trzeba mieć taki kącik. No trzeba i już.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

I wiecie co? Jestem baaardzo ciekawa, jak wyglądają Wasze twórcze miejsca pracy. Pokażecie? No proszę, proszę.