Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Mały kremowy miś

szydełkowy miś

Oto mój pierwszy wpis w nowym 2015 roku. Wczoraj godnie go przywitaliśmy i nawet Zuzia wytrzymała do tego czasu (już oczywiście odespaliśmy swoje). Sylwestra spędzaliśmy w domu. Nie obyło się bez choróbsk – zapalenie zatok u męża i my nieco zakatarzone – nie ma to jak wkroczyć w nowy rok z takim akcentem, ale za to były przekąski, smakołyki, muzyka, tańce i szalone zabawy – sylwester w domu też może być świetny. I właśnie z okazji tego 2015 życzę Wam wszystkim wielu wspaniałych pomysłów i czasu na swoje pasje. Oby ten rok niósł ze sobą tylko to, co dobre i radosne.

A na koniec – jeszcze on. Miał mieć nieco bardziej pogodną minkę. Czy ja wiem, czy ma – minimalnie chyba ma – przynajmniej próbuje się uśmiechnąć. Taki minimalnie bardziej pogodny kremowy miś z serii 15 cm – z różowymi kokardkami. Już pojechał do swojej właścicielki i miejmy nadzieję, że uśmiecha się, choć troszkę.

W sumie to odkąd tylko zaczęłam tworzyć misie (najpierw te koślawe i nieudolne), to miały one właśnie takie smutne minki. Już to chyba pisałam, ale uwielbiam smutaśne misie, które całą swoją mordką mówią “przytul mnie”. To właśnie dla takiego efektu w mordkę misiów wkładam najwięcej czasu i pracy. Odpłacają mi się oczywiście tymi swoimi minkami.