Mały króliczek – brelok

Hej, hej. Ale się porobiło na tym moim blogu – zmieniałam po raz kolejny usługodawcę i serwer i teoretycznie miało być wszystko w porządku, ale gdzieś się kilka wpisów zawieruszyło (a z nimi także Wasze komentarze do nich). Musiałam więc (a raczej chciałam) dodać te kilka ostatnich wpisów raz jeszcze (nie zdziwcie się więc, proszę, że już raz te wpisy komentowałyście, a one na nowo się pokazały), ale nie ma tego złego – na szczęście nie zniknęły bez śladu – są więc na blogu – niestety bez komentarzy.

A czy ja już Wam pokazywałam takiego małego króliczka? Przez to zamieszanie już sama nie wiem. Króliczek – brelok ma zaledwie 10 cm wysokości. Powstał jako mniejsza wersja tego królika. Jasno szary z zieloną kokardką. Powstał też jego brat bliźniak (zgodnie z zamówieniem), ale o nim innym razem.

kroliczekDziś Zuzia wróciła do przedszkola – po tygodniowej przerwie na anginę. Oczywiście łez nie zabrakło i znowu z radosnej dziewczynki przerodziła się w taką małą posępną i smutną : ( Ile jeszcze czasu trzeba, by zaczęło jej tam być dobrze, by szła tam chętnie i chciała wracać? Czy w ogóle kiedykolwiek tak będzie? Po cichu liczę, że nadejdzie taki dzień, bo i mi smutno, kiedy myślę o tym wszystkim…

 

10 Replies Włączone Mały króliczek – brelok

  • Trochę się zdziwiłam widząc te posty jeszcze raz, bo jakoś tak znajomo wyglądały 🙂 No ale teraz już wszystko wiem 🙂 A króliczek jest przeuroczy 🙂

  • Breloczek sliczny.
    Ja bede trzymac mocno kciuki, zeby Zuzia sie do przedszkola przekonala….To bardzo przykre jesli samemu jest smutno.
    Mam nadzieje, za wszystko bedzie dobrze.
    Pozdrawiam goraco
    Gabi

  • Ja się pewnie będę powtarzać ale nic na to nie poradzę, że te maskotki kojarzą mi się ze słowem „słodziak”. To maleństwo jest super:) Pozdrawiam

  • Króliczek bardzo słodki, a co do Zuzi, nie martw się. W końcu się przekona, że nie jest w przedszkolu tak źle. Potrzebuje tylko trochę czasu. Jedne dzieci przyswajają się szybciej, a drugie potrzebują więcej czasu. Mam dwóch synków (5 lat różnicy). Starszy był szczęśliwy od samego początku idąc do przedszkola ;), za to młodszy… eh męczył się prawie dwa miesiące, zanim w końcu przekonał się do dzieci i otoczenia.

  • Miło mi poznać mikro króliczka 🙂 Przystojny, jak każdy zwierz, który wychodzi spod Twoich rąk. Bardzo, bardzo mocno trzymam kciuki, by Zuzia w końcu złapała bakcyla. Jestem przekonana, że prędzej czy później to się zdarzy.. domyślam się, jak jest ciężko, ale to doświadczenie też ją w pewien sposób wzmacnia. Wirtualny buziak w zasmarkany nos! 🙂

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu