Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Mały miś z różową kokardką

Właśnie sobie pomyślałam, że z Ciebie to taki Gepetto.

Pretty Things by Agu

Taki miły komentarz dostałam i musiałam zacytować. Dziękuję. Tak sobie teraz właśnie myślę pozytywnie o owym Gepetto i jego drewnianej lalce. Taki zwykły niezwykły twórca, który swoimi rękoma tchnął życie w kawałek drewna, dał duszę, wymyślił i przyjął, co wyszło – z wszystkimi wadami. No i miło mik tak teraz choć przez chwilę pomyśleć o sobie. Naprawdę każdy miś dostaje ode mnie to samo – poświęcam im wiele uwagi, swojej cierpliwości (tę muszę odkopywać wprost z podziemi) i czasu. Uwielbiam patrzeć, jak włóczka przybiera kształt, jak nagle staje się miś. Każdy, mimo, że tworzą go przecież te same ręce, jest inny (w jednym stylu, ale jednak inny). Nigdy nie wiem do końca, jak bardzo będzie smutny.

I tych moich smutaskowych miśków (nazwałam je kiedyś uppomisiami) ciąg dalszy dziś. Kilka dni temu powstał kolejny na zamówienie – tym razem mniejszy – 15 cm z różową kokardką w białe kropki. I znowu tak patrzył na mnie, gdy wkładałam go do koperty i posyłałam dalej.

mały miś

Ciekawa jestem (sama siebie), czy przyjdzie taki moment, że będę chciała odpocząć od dziergania misiaków – to tak a propos tego tempa, które narzuciłam sobie w realizacji zamówień. Póki co – jest dobrze. Chce mi się nadawać włóczkom kształt, a misiom duszę.