Szydełkowe maskotki

MASKOTKA PINGWINEK

Pisałam już o tym wielokrotnie, że mam wielkie szczęście, że klienci zamawiają w Czarodziejskiej Chatce różne przeróżne maskotki. Rękomisie oczywiście królują na liście zamówień, ale ku mojej uciesze pojawiają się też takie maskotki, których nigdy dotąd nie wykonywałam, bo nikt ich nigdy nie zamawiał. Tak było właśnie w przypadku pingwinka.

Zawsze oczywiście mam delikatne obawy, czy zdołam sprostać oczekiwaniom – co innego, jak ktoś widzi, jakie misie tworzę i zamawia takiego samego, a co innego, jak ktoś zdaje się na moją kreatywność i nie wie do końca, jaki będzie efekt. Pingwinka pokochałam od pierwszego wejrzenia. Miał być czarno-biały z pomarańczowym dzióbkiem i stópkami. Jak zwykle zaczęłam od szukania inspiracji w sieci. Potem poszłam za swoim głosem upodobań i wizji. W ten sposób powstał mały słodki pingwinek. Pogrzebał mi nieco w moich zimowych dekoracjach i wyciągnął sanki. Tak się złożyło, że akurat tego dnia zaczął padać u nas śnieg. Nie poszalał za długo, bo po pierwsze musiał się szykować do drogi, a po drugie – śnieg nie miał zamiaru leżeć i leżeć – dość szybko zamienił się w kałuże.

Pingwinka wysyłam na wyzwanie Szuflady – “Ciemno wszędzie”.