Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Miś w beżu

Moja mała szydełkowa pracownia coraz częściej wygląda, jak fabryka maskotek (to nic, że nie byłam nigdy w żadnej fabryce zabawek, ale z pewnością można tam znaleźć mnóstwo różnych materiałów – wszędzie) : ) Kilka miśków czeka na spakowanie, na biurku leży sporo włóczek. Czekają też igły, pudło z wypełniaczem, kolorowe tasiemki, oczy, noski, nici, itp. Ledwo laptop się mieści. Czasem aż ciężko mi nad tym twórczym bałaganem zapanować.

I w takich właśnie okolicznościach przyrody po raz kolejny tchnęłam “życie” w kłębek beżowej włóczki i tym sposobem powstał nowy miś – w beżu – taki 20-o centymetrowy.

mis1

Plastikowe oczy i nosek pochodzą z resztek moich zapasów. Muszę Wam napisać, że w sklepach internetowych (o innych nawet nie wspomnę) coraz trudniej o dobrej jakości dodatki do maskotek – chociażby oczy i nosy. Niektórzy sprzedawcy przestali je wystawiać w swojej ofercie, niektórzy życzą sobie spore pieniądze za pojedyncze sztuki, a z kolei na aukcjach zagranicznych jest jeszcze drożej (wliczając koszt przesyłki i przeliczając na złotówki).

Dlatego wciąż szukam takiej kompletnej oferty, gdzie w jednym miejscu mogłabym kupić różnego rodzaju i różnej wielkości noski, oczy. Moje misie tak bardzo ich potrzebują : ) Jakoś najbardziej jestem zadowolona właśnie z tego typu wykończenia misia i mam nadzieję, że jednak będzie można jeszcze kupić gdzieś u nas takie rzeczy.

Pozdrawiam jesiennie (i oby na weekend się ociepliło)