Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Miś w oliwkowych spodenkach

wełniany miś

Co widzicie przed oczami, gdy myślicie o misiu? Ja natychmiast widzę misia Uszatka, misia Kolargola, a zaraz potem niedźwiedzia brunatnego, stąd też moje przekonanie, że jak miś, to zdecydowanie brązowy. Klasyka gatunku i kwintesencja “misiowatości”. Rękomisie też bardzo lubią brąz, choć rzadko w takim umaszczeniu występują, ale dziś właśnie tak – na życzenie klientki powstał taki klasyczny miś brunatny. Przywdział spodenki w oliwkowym kolorze i dumny jest niesamowicie.

 

Razem ze swym szarym bratem powędrowali już w świat i będą asystować w sesjach fotograficznych. A tak poza tym, to czasami brakuje mi wytchnienia, bo z jednej strony uwielbiam szydełkować i podczas wakacji brakuje mi tego zajęcia, prawie, jak powietrza, a z drugiej strony, gdy kalendarz zamówień wypełniony jest po brzegi, wiem, że nie mogę tak po prostu odłożyć szydełka choćby na jeden dzień i pozwolić sobie na wieczór nic nie-robienia, jeśli mam na to ochotę. Może i świat by się nie zawalił (miałam okazję to już kilka razy sprawdzić), ale wiem, że ludzie czekają na zamówioną maskotkę. Czasami zdarza się tak, że dość sprawnie idzie mi tworzenie i jestem pewna, że ze wszystkim zdążę na czas, ale np. pojawia się zamówienie nieoczekiwane, tzw. na wczoraj, bo na lotnisku zawieruszył się miś (taki podobny do rękomisiowych) i wtedy zamiast odmówić, czynię różne kombinacje w kalendarzu. No i się zaczyna. Plan się sypie, a ja próbuję panować nad sytuacją.

A tak pięknie wyobrażałam sobie własną działalność. Że jak się zachce, to człowiek zamyka “sklep” i bierze urlop i wraca, kiedy chce. Nie jest jednak tak łatwo, a może nawet trudniej niż poza działalnością, gdzie wypisuje się wniosek o urlop i już. Z pewnością dodatkowym czynnikiem jest to, że Czarodziejska Chatka z rękomisiami działa po godzinach pracy pełno-etatowej, a dodatkowo handmade rządzi się jednak innymi prawami. Nic to – będę się uczyła zwalniać na zakrętach, a czasem nawet zatrzymywać, by szydełkowanie wciąż było przyjemnością.