Miś z wyszywanymi oczkami

szydełkowy miś

Jeszcze jakiś czas temu rozprawiałam Wam o tym, jak to miałam swojego ulubionego misia i jak bardzo go męczyłam zabawami, a kilka dni temu dostałam wiadomość od pewnej Pani, która szukała sobowtóra dla misia swojego dwuletniego synka. Miś stargany był już czasem i samą przyjaźnią z małym chłopcem. Prany nie raz, stracił nawet nogę i wszystko, co go wypełniało – taki to stary miś. Pani uznała, że już czas sprawić synkowi drugiego misia, a misiowi godnego następcę. Niezwykle budująca była dla mnie opinia, że moje misie są niezwykle podobne do owego zniszczonego misia. Widziałam zdjęcie i muszę przyznać, że rzeczywiście można było zauważyć podobiznę.

szydelko mis

Ale żeby nie było tak słodko – wyszydełkowany przeze mnie miś musiał mieć wyszyte oczka i nosek (bo przy niektórych dzieciach bezpieczne oczka i nosek przestają być bezpieczne). Do tego ogonek i nieco mniej smutaskową minkę. To dla mnie prawdziwe wyzwanie – pomyślałam i obiecałam, że zrobię wszystko, by synek zaakceptował nowego towarzysza zabaw.

Nawet nie wiecie, w jak wielkim skupieniu pracowałam przy wyszywaniu oczek i nosa. Miś mierzy około 27 cm, jak jego pierwowzór. Myślę sobie, że jest taki bardziej szlachetny niż moje pozostałe misie. Taki poważniejszy.

szydełkowy miś

PS. być może zauważyliście, że przez kilka dni mój blog był niedostępny, a wszystko to za sprawą tego, że generował obciążenie serwera i mój hostingodawca zablokował stronę. Po wielu „bojach” słownych i zablokowaniu męczących botów strona działa, jak dawniej i oby taka sytuacja nie pojawiła się już nigdy. Muszę jeszcze nieco popracować nad jej dobrym wizerunkiem w oczach google 🙂

3 Replies Włączone Miś z wyszywanymi oczkami

  • No właśnie od kilku dni w ogóle nie mogłam się dostać na stronę i zastanawiałam się co się dzieje. Nawet teraz jak wpiszę szydelkowe-chwile.pl to strona główna jest niedostępna – ale post już tak… Gdybyś kiedyś chciała, to mój H. ma firmę hostingową (tylko wciąż nie ma czasu, żeby zrobić sobie stronę i sklep z prawdziwego zdarzenia), ale możesz się odezwać na maila po szczegóły 🙂

    A co do misia – jest fantastyczny i faktycznie taki nieco inny. „Szlachetny” to bardzo dobre określenie 🙂

  • Jak tylko zobaczyłam tego misia, to pierwsze słowo jakie przyszło mi na myśl, to „przytulić” :).

    Chłopiec na pewno będzie zadowolony. Szkoda, że nie pokazałaś zdjęcia pierwowzoru :).

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu