Misia w brzoskwiniowej sukience

szydełkowa misia

Ostatnimi dniami bardzo rzadko siadam wieczorem do szydełkowania miśków, bo najnormalniej w świecie oczy mi się kleją o tych porach nocnych i na uwadze mam, że około 5 pobudka do pracy, więc nic na siłę. Co najśmieśniejsze, Zuzia o godzinie 23 jeszcze ma ochotę na zabawę (choć już po kolacji, wykąpana i w pidżamie) – ja ostatnio o tej porze już odpadam, a ona – wygłupy i śmiechy. Mi też byłoby szkoda zmarnować takie chwile na sen, a że teraz nie chodzi akurat do przedszkola, to tym bardziej ją rozumiem : )

Mimo wszystko muszę się pilnie wywiązywać z zamówień – w przypadku małych misiów – jak ta z dziś w brzoskwiniowej sukieneczce – jest szybciej, ale oczywiście na wyszydełkowaniu misia się jeszcze nie kończy. Trzeba jeszcze zrobić mu kilka zdjęć, by się przekonać, czy podoba się nowej właścicielce, a następnego dnia po pracy biec na pocztę – czasem czekać w długich kolejkach.

Ale to nic, bo, to właśnie trud wkładany w wykonanie jakiejś rzeczy podnosi jej wartość.

A wiecie? Kończą się już moje zapasy małych nosków i niestety nigdzie w Polsce nie mogę ich znaleźć. Postanowiłam więc zamówić je w…Hong Kongu. Będę czekać nieskończenie długo, przesyłka też nie należy do najtańszych, ale za to wybór ogromny i ceny samych nosków, czy oczek dużo niższe niż u nas. Uzbrajam się w cierpliwość : )

Słonecznego dnia!

15 Replies Włączone Misia w brzoskwiniowej sukience

  • Noski z Hong Kongu.. ciekawe:P Misia jak zawsze cudna- a dzień u mnie mało słoneczny, za to poranek zaskakujący – śnieg! pozdrawiam:)

  • Śliczna misia 🙂 A na noski wcale nie będziesz czekać w nieskończoność – moją suknię ślubną sprowadzałam z Chin i była w niewiele ponad 2 tygodnie (mimo, że przewidywany czas dostawy wynosił miesiąc) 🙂

  • Misia jest bardzo slodka.
    U nas dzisiaj znowu szaro i mzy…Brrrr….Oj zeby juz wiosna przyszla. Albo prawdziwa zima, bo ta pogoda idzie na nerwy.
    Jestem ciekawa jak dlugo bedziesz musiala na noski czekac.
    Pozdrawiam serdecznie
    Gabi

  • No to Twoje misie robią już światową karierę, tym bardziej z tymi noskami z Hong Kongu 🙂 Już nieraz Ci pisałam, że podziwiam Cię za talent, wytrwałość i organizację czasu. Jestem pod wrażeniem tego, jak udaje Ci się te wszystkie sprawy godzić, dziergać te piękne misie, fotografować je, wysyłać i jeszcze pokazywać na blogu. A przecież tutaj dzielisz się tylko ułamkiem tego, co się dzieje w Twoim życiu. Bądź dzielna i wytrwała, życzę dużo energii i coraz więcej promieni słońca 🙂 ściskam ciepło Ciebie i misiankę:-)

  • Światowe noski – ho ho 🙂 Mam nadzieję, że przesyłka szybko dotrze i obędzie się bez niespodzianek. A Misia śliczna 🙂

  • Kolejna śliczna panieneczka :).

    Niestety pod względem dodatków do rękodzieła w Polsce mamy słaby wybór i to okazuje się, że chyba w każdej dziedzinie …

    Można i długo czekać bele by dotarły :).

  • Sliczna misia. Musze sie rozejrzec, czy u nas sa takie noski. Mieszkam w Niemczech. Moze udalo by sie zwmowic dla Ciebie?
    Ja czasem maskotki robie, ale nie sa chyba za tak ladne, jak Twoje 🙂

  • Drobniutka i urocza, nie mogę się nadziwić i zazdroszczę szydełkowych umiejętności 🙂 Pozdrawiam serdecznie!!

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu