Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Misia w lawendowej sukience

szydełkowe maskotki

Pewnie nie będę zbyt oryginalna, kiedy napiszę, że uwielbiam lawendę. Trudno, ale tak właśnie jest. Aż trudno uwierzyć, że z tym moim uwielbieniem od dawna, dopiero teraz kupiłam sobie tę roślinkę do domu. Gości ona na parapecie tuż obok mojego biurka i pachnie. Czasami specjalnie ją dotykam, by pachniała bardziej. Choć nie wiem, czy nie zrobiłam jej za dużej krzywdy przesadzając do nowej doniczki. Dopiero kilka dni temu dowiedziałam się, że lawenda lubi mieszkać w długich doniczkach, które pozwalają lepiej rozwinąć korzenie na boki. Niestety moja doniczka jest raczej wąska. No nic – może da sobie radę i w takich warunkach.

Lawenda pachnie pięknie, kojarzy mi się z prowansalskimi fioletowymi polami i przywodzi na myśl same pozytywne rzeczy. Niestety już jakoś dziwnie przekwita, choć czytam, że kwitnie aż do października – może jednak źle jej u mnie – hmm. I w takim lawendowym klimacie powstała też ta mała misia. Stworzyłam ją jeszcze w Karpaczu. Jedynie czego żałuję, to tego, że jej sukieneczka nie pachnie lawendą. Może gdybym wypychając jej ciałko dosypała do środka troszkę uschniętej lawendy…no może.

Misię posyłam na wyzwanie Szuflady o temacie “Kokardka” (moje misie obowiązkowo muszą nosić na uchu kokardkę – to już chyba tradycja).