Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Nieco inny szydełkowy miś

szydełkowy miś

Pamiętam doskonale swoją pierwszą szydełkową maskotkę. Była to myszka – wielce nieudana i ogromnie brzydka (zero proporcji, krzywa mordka), zaraz po niej był też koślawy bardzo miś. Pamiętam, jak potem długo i namiętnie, nie tracąc przy tym nadziei, szukałam stylu dla moich miśków. Naprawdę długo i naprawdę z zapałem. Patrzyłam, jak z dnia na dzień umiem coraz więcej i sprawniej radzę sobie z szydełkiem. Aż wreszcie się udało. Znalazłam to, czego szukałam. Jestem teraz wierna temu wyrazowi pyszczka i tym proporcjom i temu wszystkiemu, co możecie oglądać u moich misiaków.

Czasami jednak chce się małej odmiany i wtedy też trafiają się szczęśliwie nieco inne zamówienia, jak na przykład to – taki troszkę inny miś. Miś tylko siedzi, ma znacznie większe dolne łapy i niestandardowe kolory – w tym wyszyty nosek, nieco inne ułożenie oczu i brak brwi. Niby niewiele, ale tyle wystarczy, by odmienić oblicze rękomisia. W tej odsłonie też je lubię : )