Szydełkowe maskotki

Owieczka

owieczka na szydełku

Witajcie. Nie wiem, czy u Was często się to zdarza, że przygotowujecie sobie jakiś wpis, a potem zapominacie o nim i w międzyczasie publikujecie świeższy, bo nowe rzeczy na tapecie. U mnie nagminnie. Teraz np. musiałam mocno przeedytować tekst, który dotyczył tej oto owieczki. Pisałam go jeszcze wtedy, kiedy panowały niemiłosierne upały (pamiętacie je jeszcze?). Dziś, przy deszczowej i dużo chłodniejszej pogodzie, tekst zupełnie nieaktualny. Musiałam zmienić. Jedno, co zostanie, to zdjęcia owieczki.

Około dwóch tygodni temu powstała taka właśnie 15 – centymetrowa owieczka. Jej też panujący wtedy upał dawał się we znaki, ale ona bez żadnego skrępowania zamykała oczy i po prostu spała. Ja mam dziś prawie tak samo, ale w odróżnieniu od niej krępuję się, bo w pracy to chyba niemile widziane, a druga kawa już przyszykowana.

Mam nadzieję, że wkrótce będę mogła Wam zaprezentować szydełkowy dywanik, który dziergam w ramach małych przerywników. Jest już prawie na finiszu. Koniec sznurka wyznaczy koniec pracy – niestety, bo chciałabym, by jednak był nieco większy.