Salonowa półka

W naszym salonie pojawiła się półka (uniwersalny ikeowski Lack). Uwielbiam wprost tak użyteczne przedmioty, które można dowolnie przestawiać, komponować i wykorzystywać (ładnie wpisuje się też w różnorodne style i klimaty). Półka zupełnie prosta – bez widocznych elementów montażu. Postanowiłam, że będzie takim „ozdabiaczem” salonu, prezentującym różne fajne dodatki – także okazjonalne. Teraz np. stanął na niej hiacynt, szklany wazon, szkatułka, świece i ramki (napis wybrany przeze mnie i wydrukowany).

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Kolorystyka zgodna z tą, którą panuje w naszym salonie – brązy, beże i róże. Taka mała rzecz, a cieszy. Kiedy oglądaliśmy ją w sklepie zastanawialiśmy się, jak ona jest montowana – w końcu musi wytrzymać ciężar przedmiotów na niej stawianych, a nie ma żadnych wsporników, czy czegoś podobnego. Tymczasem ona posiada świetny patent konstrukcyjny. Do półki dołączony jest taki stalowy stelaż z długimi rurkami. Najpierw do ściany przykręca się taki stelaż, a na to nakłada półkę (która ma w sobie odpowiednie otwory), potem mała blokada i już! Gotowe.

Oczywiście półki można kupić w innych kolorach – także w cenionej przeze mnie bieli, ale jako, że biel nie do końca współgra z kolorami naszych mebli z salonu wybraliśmy inny.

Fotor030622490

Do pełni mojego szczęścia potrzebujemy jeszcze sofy (beż/brąz) z opcją spania + jakąś fajną zgrabną pufę. Lada dzień na jednej ze ścian zawisną też ramki ze zdjęciami. Pewnie zrobię też jakieś szydełkowe gadżety – jeden z nich – szydełkowa poszewka – już powstaje.

A w najbliższym czasie mam zamiar zająć się kolejnymi zamówionymi misiami i chcę też wygospodarować nieco czasu na zdekupażowanie przedmiotów, które zamówiłam (wczoraj odebrałam z paczkomatu) – coś do kuchni i do salonu właśnie. Oj zapowiadają się dłuuugie noce weekendowe (znając życie moja senność mi jednak na to nie pozwoli, ale plany są ambitne) : )

5 Replies Włączone Salonowa półka

  • U nas taką rolę odgrywa ikeowska komoda Aspelund 🙂 Na niej stoją zawsze ozdoby salonowe. Lubię mieć takie miejsce, niezakłócone kluczami, kartkami i innymi dupersztyfikami. Tylko to, co z potrzeby serca zostało tam postawione. I też brakuje mi do pełni szczęścia szarej, wygodnej kanapy 🙂 Biała, skórzana, która tu stoi jest ładna, ale niewygodna jak diabli. Pozdrawiam serdecznie

  • ja też uwielbiam ikeowskiej wyroby bo są super w swej prostocie. Ja mam taką szklaną półkę, która działa też na takiej zasadzie, dwa dni wokół niej krążyłam, czy rzeczy na niej postawione na pewno nie spadną 🙂

  • U mnie też ciężko z ozdobami. Od zawsze brakuje nam miejsca. Niestety meble z lat 70-80 miały jedną dobrą rzecz, której obecnym brakuje: były pojemne i wszystko można było w nich schować. Teraz niestety meble są bez zamykanych szafek a te, które są – niestety są bardzo płytkie. Owszem, pięknie się prezentują, ale w małych mieszkankach nie sprawdzają się. Moje szydełkowe prace są więc „praktyczne” gdyż mogę pokazać je jedynie w oknie, na ławie lub w …. szufladzie 🙂

  • A ja życzę w takim razie jakiegoś rozciągacza doby… 😀 Też mam miliony planów, tylko mi nigdy nie udaje się zrealizować większości z nich.

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu