Szary szydełkowy kotek

szydełkowy kot

Patrzę na to zdjęcie powyżej i nasuwa mi się taka myśl – jako mała dziewczynka wolałam się bawić lalkami, choć mam dwóch braci. Tuż obok lalek uwielbiałam też zabawy typowo chłopięce – chodzenie po drzewach, budowanie szałasów, grę w piłkę. Zdarzało się też czasem, że jakiś samochód albo zdalnie sterowany czołg, potajemnie wykradziony bratu, stawał się limuzyną wożącą moje lalki. Nigdy jednak jakoś specjalnie nie bawiłam się wyścigówkami (starałam się zrozumieć, że resoraki są lepsze od zwykłych samochodzików i upuszczałam ich tył, by sprawdzić im resory). Czym zatem wytłumaczyć moje ostatnie zauroczenia małymi autami?

Poniekąd pewnie zaraził mnie tym mój mąż, który motoryzacją pasjonuje się od dawna i wie o niej chyba wszystko. Mamy w domu nawet taką małą kolekcję starych samochodów. Kolekcja wciąż przyrasta, a ostatnie zakupy skończyły się włożeniem do koszyka czarnej perełki – miniatury Forda Thunderbird’a (samochód pochodzi z 1955 roku – taki „grzmot ptaka”). Jak dla mnie – jest boski. Zdaje mi się, że uwielbiam stare samochody – i w kolorach i w tych retro kształtach.

Pomyślałam też, że fajnie byłoby widzieć te małe śliczne samochodziki na zdjęciach z szydełkowymi maskotkami. Efektem ostatniej sesji było więc połączenie wydzierganego szarego kota w czarno-białej muszce z Fordem Thunderbird’em. Kot poleciał już do Belgii.

12 Replies Włączone Szary szydełkowy kotek

  • Urocza z niego kitucha 🙂
    Ja w dzieciństwie bawiłam się tylko samochodami 🙂 Jakoś lalki w tamtym czasie kompletnie do mnie nie przemawiały 🙂

  • Jaki wytworny ten koci jegomość 🙂 I w dodatku z taką furą u boku.. 🙂 Nie dziwię się, że ten pojazd zrobił na Tobie wrażenie, ten retro klimat jest obłędny 🙂 Pozdrawiam!

  • Piękny szary kotek z piękną kraciastą muszką! Eh, cudne są te Twoje wyszydełkowane chwile 🙂 Ja sama robię na szydełku, ale zazwyczaj tylko malutkie aplikacje, kwiatki, ewentualnie czapki, szaliki i jakieś małe torebeczki. Ale mam zamiar też spróbować, tylko sama nie wiem jak i od czego zacząć. Chyba chciałabym wyszydelkować jakiegoś misia…

  • Ja autek nie miałam, bo mam tylko siostrę, a i teraz jakaś tam pasjonatką nie jestem. Tak po kobiecemu żeby auto miało ładny kształt i kolor hihi ;).
    Jednak mój były zbierał też takie miniaturki ale polskich aut i rzeczywiście miały swój urok :).

    Kotek z tą muszą jest cudny, a na sesji z autem wygląda jak jakiś lord :).

  • Kurczę, czemu mi tak nie wychodzi. Walczę, szydełkuję a efekt nie jest nigdy taki jak oczekiwałem. Ale cóż, ćwiczę dalej. Practice makes perfect! 😉

  • Ja miałam całą kolekcje małych autek do teraz je gdzieś mam ;)A kotek jest niezwykle uroczy i ta mucha mu genialnie pasuje 🙂

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany.

0
    0
    Twój koszyk
    Twój koszyk jest pustyWróć do sklepu