Szydełkowe maskotki, Szydełkowe misie

Szary szydełkowy misiek

szydełko miś

Witajcie tuż przed weekendem. Wiecie, był taki moment, że ciężko było mi zagonić samą siebie do szydełkowania. Wy też wspominałyście na swoich blogach o efektach przestawienia się z zimy na wiosnę. Nic mi się wtedy nie chciało, a szydełko raziło w oczy. Teraz natomiast jest dla niego świetny czas. Każdego wieczora zasiadam w swoim błękitno-białym kąciku i dziergam. I choć tempo dość szybkie, nie czuję się przeciążona, wręcz przeciwnie satysfakcja z wykreślania kolejnych pozycji  z listy “to do” jest wielka. Misie z pewnością tęż są szczęśliwe i mam nadzieję, że osoby nimi obdarowane – podobnie.

Muszę Wam napisać w sekrecie, że po zakupie pierwszego osobistego smartphone’a (do tej pory wystarczał mi stary model) zainstalowałam sobie aplikację, która umożliwia zarządzanie zadaniami – zdradziłam więc poprzedni (kalendarzowy) sposób organizacji czasu pracy. No nic – w końcu nie liczy się sposób,  a sam efekt. : )

I w tym szydełkowym “zwariowaniu” powstał szary mały miś. Na szyi standardowo kokardka. Błękit z szarością – dość częste połączenie wśród moich rękomisiów.

PS. Dziś jest mój ostatni dzień w pracy przed dłuuugim wakacyjnym urlopem. Koniec z wczesnymi pobudkami (no może tylko jedna się trafi – pobudka przed wyjazdem, do pokonania ponad 500 km ) – hurra!